Pierniczki bakaliowe wg Bakerlady

Minęło już dobre kilka tygodni, kiedy zagniotłam ciasto na te pierniczki. Wypatrzyłam je u Malty, ale przepis na nie pochodzi od Bakerlady. Pierniczki zaraz po upieczeniu były bardzo dobre, a teraz w bezpiecznym miejscu czekają na zdobienie. Nie piekłam z całej przygotowanej porcji. Część ciasta nadal leżakuje i dojrzewa w piwnicy. Pierniczki te można robić w dwóch wersjach. Ja robiłam wyłącznie bakaliową, dlatego też tylko na nią podaję przepis.

Składniki:
- 2 szklanki miodu
- 1 szklanka cukru
- 200 g masła
- 150 g smalcu
- 3 torebki przyprawy piernikowej (łącznie ok. 120 g)
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka imbiru
- ½ łyżeczki mielonego pieprzu
- ½ łyżeczki mielonego kminku
- 1½ łyżeczki sody
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 jajka
- 3½ szklanki mąki pszennej (+ 1 szklanka)
- 1½ szklanki mąki żytniej razowej typ 720
- ½ szklanki śmietany
- 100 g suszonej żurawiny
- 100 g posiekanych orzechów włoskich
- 100 g płatków migdałowych
- 100 g rodzynek
- rozbełtane jajko
W garnku zagotować miód, cukier, masło, smalec i wszystkie przyprawy tak długo, aż cukier ulegnie rozpuszczeniu. Masę studzić przez kwadrans, potem dodać sodę i proszek do pieczenia. (uwaga, może się pienić!). Dodać jajka, cały czas dokładnie ucierając, śmietanę i oba rodzaje mąki. Masa będzie wyglądała na taką, co sie nijak jej nie da wałkować. Bakerlady radzi: "Jeżeli będzie wyglądała na zdecydowanie za rzadką, dodajemy dodatkową szklankę mąki". Ciasto odstawiamy w chłodne miejsce na kilka lub kilkanaście tygodni.
A po tym czasie...
Ciasto rozwałkować na grubość około 0,5 - 0,7 cm, i wycinać dowolne kształty. Posmarować je rozbełtanym jajkiem. Piec w temperaturze 190 stopniach, przez około 12 - 15 minut - nie za długo, tylko do momentu aż urosną i nabiorą złotej barwy
Smacznego:-)




przepisy



