Pieczona makrela w maślano-cytrynowym sosie
Do tej pory makrele znałam tylko w jednej postaci czyli najbardziej dla nas popularnej - wędzonej. Tymczasem o dziwo trafiłam pierwszy raz w sklepie na świeżą i oczywiście zaraz kupiłam żeby zobaczyć jak też ta ryba smakuje po upieczeniu. Z przepisem nie kombinowałam bo i po co skoro smaku innego nie znałam, uznałam zatem ze dodatek masła, cytryny, zioł, czosnku wystarczy. Wybór był trafny, bo ryba okazała sie bardzo dobra, mało oścista (praktycznie kręgosłup usunęłam cały w jednym kawałku), mięsna i smaczna. Chętnie będę kupowała częściej.
Pieczona makrela w maślano-cytrynowym sosie
3 świeże makrele
sok z cytrynysól
pieprz świeżo mielony
3 kopiaste łyżki masła
2 ząbki czosnku
1 łyżka musztardy francuskiej
posiekana natka pietruszki
cytryna w plasterkach
ząbek czosnku w plasterkach
Makrele wypatroszyć i oczyścić, umyć i osuszyć. Ułożyć w misce, w środku i na zewnatrz posolić, skropić sokiem z cytryny. Odstawić na min 1h. Masło wymieszać z przeciśniętym czosnkiem, odrobiną pieprzu i natki, posmarować nim równomiernie ryby w środku i na zewnątrz. Do środka ryby włożyć po 2 plasterki cytryny. Na ryby położyć trochę musztardy, plasterki czosnku, posypać posiekaną natką, solą i świeżo zmielonym pieprzem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180st. i piec ok 20 minut do ładnego przyrumienienia ryb. W trakcie raz polałam wytworzonym sosem. Makrelę podałam z sałatką i świeżą bagietką.




przepisy



