Pieczarki z wołowiną z woka

Gdyby nie to, że w woku robię różne rzeczy, nie tylko chińszczyzny, pewnie byłby już zardzewiały. Frytki, pączki, bigos ... dużo się w nim ostatnio robiło nie związanego w żaden sposób z kuchnią Wschodu. Chyba zapomniałam o tym, że stir-fry to taki błyskawiczny i pyszny obiad. To, że udało mi się zrobić coś po pracy i pstryknąć temu fotkę przy ostatnich promieniach dziennego światła to cud, normalnie zanim zacznę gotować już jest ciemno. Troszkę przygnębiająca ta pora roku. Chociaż muszę przyznać, że zimowe wieczory, jeśli nie muszę nigdzie wyściubiać nosa, tylko sobie siedzieć w domu i popijać herbatkę, nie są złe. Troszkę nastrój poprawiają też takie wielopoziomowo ciepłe dania: nie chodzi tylko o temperaturę tylko ich smakowo-emocjonalny ładunek, jeśli wiecie o co mi chodzi.
To danie jest niezwykle łatwe do przygotowania i nie wymaga wielu specjalistycznych składników: sos sojowy i olej sezamowy wystarczą, w przepisie jest jeszcze wino ryżowe, ale można je pominąć lub zastąpić wytrawnym sherry. Można je zrobić w wersji pikantnej z chili, ale ja wyjątkowo z niego zrezygnowałam, tak abym nie musiała robić osobnej porcji dla dzieci. Rezygnując z chili postanowiłam dodać trochę więcej czosnku niż normalnie dla ocieplenia smaku.
Pieczarki i wołowina z woka
duży stek wołowy
kilka bardzo dużych pieczarek
5 ząbków czosnku
2 cm kawałek imbiru
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
1 łyżeczka wina ryżowego
pół łyżeczki oleju sezamowego
1 łyżeczka skrobi kukurydzianej*
1/4 szklanki wody*
łyżka oleju roślinnego
Na olej rozgrzany w woku lub na dużej patelni wrzucamy zmiażdżony czosnek i starty imbir, dodajemy mięso pokrojone w cienkie plasterki i smażymy mieszając aż do momentu ścięcia się, ściągamy z patelni/woka i na pozostałym tłuszczu smażymy pokrojone w plasterki pieczarki do momentu aż 'omdleją', dodajemy mięso, sos sojowy i wino ryżowe, smażymy przez około minutę, dodajemy skrobię rozrobioną z wodą, czekamy aż sos zgęstnieje, doprawiamy olejem sezamowym, podajemy z nudlami lub ryżem.
*ilośc sosu zależy oczywiście od ilości skrobi i wody, które dodamy, można dać ile się chce mieć sosu, ale wtedy trzeba dodać sosu sojowego do smaku.




przepisy

