Pay de queso, czyli meksykański cheesecake
Szukając jakiegoś pysznego a jednocześnie lekkiego ciasta na deser natrafiłam w zbiorach Agnieszki na sernik meksykański, który spodobał mi się od pierwszej chwili. Sernik okazał się pyszny, kremowy i delikatny. W trakcie przygotowywania jego konsystencja jest bardzo płynna, nie należy się tym jednak przejmować. Mój nieco opadł po wystudzeniu, pewnie dlatego że zbyt długo go ubijałam, dlatego radzę jak najmniej ubijać masę mikserem.

Składniki na formę 23 - 24 cm:
- ok. 300g herbatników typu "petit beurre" lub "digestive" drobno pokruszonych w malakserze
- 250 g masła roztopionego
- 8 jajek
- 500g serka kremowego typu Philadelphia (dałam Presidenta)
- 500g gęstego serka homogenizowanego
- 1 duża puszka (411g) skondensowanego mleka niesłodzonego
- 1 duża puszka (533g) mleka skondensowanego słodzonego
Ciastka rozdrobnić (zetrzeć na tarce) i wymieszać z masłem, aż będą miały wygląd mokrego piasku. Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Masę ciasteczkową wysypać na dno tortownicy i dokładnie ugnieść. Na czas przygotowywania masy, tortownicę włożyć do lodówki.
Jajka ubić z 2 rodzajami mleka oraz serkiem. Powstałą płynną masę wlać do przygotowanej formy.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180ºC, przez 1 godzinę. Po wyłączeniu piekarnika zostawić w nim ciasto aż do wystygnięcia. Ja wystudzony sernik włożyłam na całą noc do lodówki.
Przed podaniem udekorować tartą czekolada lub owocami.
Smacznego:-)






przepisy



