Pasta z pesto, pomidorkami i rukolą

Ten rodzaj makaronu (Cortecce) Włochom kojarzy się z korą drzewa, mi z małymi bagietkami...
Jest bardzo mięsisty, przypomina wręcz małe kluseczki. Pycha.
Podałam go już jakiś czas temu, ale jakoś do tej pory ie znajdowałam okazji do podzielnia się przepisem na niego. Pomyślałam jednak, że jeśli nie teraz to kiedy?! Chyba dopiero w przyszłym roku, bo niedługo nie uświadczysz już bazylii prosto z ogrodu, aromatycznych pomidorów i rukoli nie wyhodowanej na jakimś chemicznym podłożu.
Oglądałam jakiś program, w którym gościem był projektant mody Valentino. Twierdził, że makaron z pesto i pomidorami nazywa się Portofino. Tak więc przed państwem Cortecce alla Portofino według recepty Agaty:)

Składniki :(na 2 głodne osoby)
2 garści listków bazylii
garść orzeszków pinii (lub ziaren słonecznika, migdałów...)
1 nieduży ząbek czosnku
garść startego parmezanu
makaron (jak pewnie zauważyliście, użyłam Cortecce) + chochla wody pozostałej z gotowania
2 garści pomidorków koktajlowych lub zwykłych, pokrojonych w ósemki
na każdą porcję makarony garstka listków rukoli
oliwa

Przygotowanie:
Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Po odlaniu pozostawić ok. 1/2 szklanki wody z gotowania. W malakserze lub moździerzu utłuc orzeszki z ząbkiem czosnku, szczyptą soli i listkami bazylii. Wolno dolewać oliwę, aż mieszanka stanie się pulchna i "półpłynna"- specjalnie nie zrobiłam tego zbyt dokładnie, chciałam czuć kawałeczki bazylii w sosie. Do gorącego makaronu wrzucić pokrojone na pół pomidorki koktajlowe (lub duże posiekane w ósemki), dodać pesto oraz wodę pozostawioną do gotowaniu pasty. po przełożeniu na talerz (najlepiej głęboki) każdą porcję ozdobić listkami rukoli skropionej oliwą.




przepisy


