Paprykarz szczeciński
Ostatnio na swoim blogu Dodaj i Wymieszaj Casia umieściła przepis na "Prostą domową wędlinkę" i opatrzyła go ciekawym komentarzem. Wspominam o tym nie bez powodu: przygotowałem wczoraj domowym sposobem tzw. paprykarz szczeciński. Od kiedy pamiętam paprykarz był zawsze pod ręką i bardzo lubiłem się nim zajadać. Jednak od dobrych kilku lat - a dawałem mu szansę parę razy - w mojej ocenie bardzo się popsuł. Duże kawałki ości i bliżej nie zidentyfikowane kulki jako dodatki dosyć skutecznie mnie od niego odstraszały. Ucieszyłem się więc gdy trafiłem na ten przepis na stronie Wielkie Żarcie. Smak jest zbliżony do kupnego paprykarza, a poza tym wersja domowa posiada nieocenioną zaletę pt. "wiem co jem". Co do samego przepisu to użyliśmy 2 makrele o łącznej wadze ok. pół kilograma, a koncentratu daliśmy połowę słoiczka czyli ok. 10 dag i takie proporcje nam odpowiadają.
SKŁADNIKI: 1 duża makrela wędzona, 100 g ryżu długoziarnistego, 1 cebula, 3-4 łyżki oliwy z oliwek, 200 g przecieru pomidorowego, sól, pieprz, jak ktoś lubi bardziej ostro to również chilli
SPOSÓB WYKONANIA: Ugotować ryż i przestudzić.. Makrele obrać i pozbawić ości. Na łyżce oliwy smażymy cebulę do momentu aż się zeszkli, a następnie dodajemy przecier pomidorowy. Mieszamy z ryżem i makrelą. Doprawiamy do smaku i dodajemy 2-3 łyżki oliwy. Paprykarz można przełożyć do słoików wlać 1 łyżkę oliwy, zakręcić i przechowywać w lodowce przez 2 tygodnie.




przepisy


