panforte i trzy kropki
...panforte, coś zupełnie innego niż zwykłe ciasto, taki niby batonik, za to uzależniający jak dawno już nic. ręka sama kieruje się ku niemu, kiedy już i tak wiemy, że zjedliśmy za dużo.
mnóstwo orzechów i to fajne połączenie czekolady z miodem... wciąga! :-)

patrząc na Wasze blogi, jak łączycie się w pary we wspólnej wirtualnej kuchni, obserwuję nie tylko Waszą wspólną pasję do sprawiania sobie kuchennych przyjemności. patrzę, czy wytwarza się między Wami ta cudowna nić, która owinęła i mnie już jakiś czas temu...
cudownie było się znów spotkać z Majanką i Atinką w kuchni! nigdy nie zapomnę jak zgodziły się na nasz pierwszy raz i jak od tej pory nasza blogowa znajomość zamieniła się w mailową, wypływającą ciut dalej niż kulinarne tematy...
dziękując Wam moje Kochane za cenne chwile i przedstawiam wszystkim nasz kolejny wspólny wypiek, czyli wspomniane panforte...
i na koniec jeszcze ostatnie 3 kropki. bo właśnie tyle mam obecnie w głowie. znaczące nie znaczące nic
...
//przepis z joy of baking

panforte
(forma o średnicy 23cm)
- 90g czekolady (45g gorzkiej i 45g mlecznej)
- 125g orzechów laskowych
- 120g obranych migdałów
- 170g kandyzowanej skórki cytrynowej lub pomarańczowej
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/4 łyżeczki przyprawy do piernika
- 65g mąki pszennej
- 1 łyżka kakao
- 130g cukru
- 160ml płynnego miodu
orzechy i obrane ze skórki migdały uprażyć na suchej patelni. drobno pokroić. kandyzowaną skórkę również drobno posiekać.
oba rodzaje czekolady połamać na kawałki. roztopić w wodnej kąpieli.
w misce wymieszać przygotowane orzechy i migdały z mąką, przyprawą do piernika, kakao oraz kandyzowaną skórką.
do rondelka o grubym dnie wlać miód i wsypać cukier. wstawić na mały ogień. podgrzewać, mieszając, aż cukier się rozpuści. jeszcze przez chwilę podgrzewać, następnie ściągnąć z ognia i wlać roztopioną czekoladę. wymieszać razem. całość polać na orzechy wymieszane z mąką w misce. mieszać łyżką, a jeśli się nie da, pomagać sobie zwilżonymi dłońmi. masa jest bowiem naprawdę gęsta.
formę posmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia, który następnie również lekko posmarować masłem. na to rozłożyć masę pomagając sobie zwilżonymi dłońmi.
piec w 150 stopniach przez 30 minut. odlepić od papieru. studzić na kratce. kiedy ostygną pokroić w trójkąty.
można przechowywać w hermetycznym pojemniku do miesiąca.

przepis załączam do akcji Bei "czekoladowy weekend", którą w tym roku prowadzi Atinka:

rok temu:
bezmączne ciasto czekoladowo-orzechowe





przepisy

