Pa, pa, papryka :)
Uwielbiam warzywa. Czasami nawet sobie myślę, że mogłabym być wegetarianką. Jednak mięso od czasu do czasu ma swój nieodparty czar, szczególnie w połączeniu z warzwyami ;)
Jesień to taki boski czas, kiedy warzywa wysypują się ze straganów. Czerwone pomidory, zielone cukinie, fioletowe bakłażany, złota cebula, feria barw papryki... O, no właśnie papryka. Uwielbiam i na surowo, i przetworzoną w każdy możliwy sposób. No może z wyjątkiem gotowania. To skutek diety, którą kiedyś stosowałam. Chodziło bodajże o zupę kapuścianą, której składnikiem była między innymi papryka. No nie ważne zresztą ;) Tak czy inaczej gotowanej papryce mówię zdecydowane nie.
Na dźwięk słowa papryka - pierwsze skojarzenia leczo. Leczo (lecso) przywędrowało sobie do nas o kolegów Węgrów. Oczywiście wyewoluowało i chyba ilu Polaków tyle pomysłów na leczo (całkiem jak z bigosem). Dla mnie leczo to papryka, cebula, pomidory i koniecznie czuszka (czyli coś w rodzaju chilli). Natomiast nie lubię, kiedy w leczo wala mi się kabaczek lub mięso.
Leczo

3 żółte papryki
3 czerwone papryki
3 pomarańczowe papryki
3 zielone papryki
1 czuszka
1 kg pomidorów
1 kg cebuli
3 ząbki czosnku
1/2 szklanki oleju
ostra papryka w proszku, sól, pieprz, ew. cukier
Pomidory umyć, pokroić na ćwiartki i gotować aż się rozpadną, przetrzeć przez sito. Cebulę obrać, pokroić na półtalarki i zeszklić na rozgrzanym oleju. Czosnek posiekać dosyć drobno i dodać do cebuli. Paprykę umyć, oczyścić z gniazd nasiennych, pokroić w paski. Czuszkę dokładnie oczyścić z pestek, pokroić w cieniutkie paseczki i z resztą papryki dodać do cebuli. Dusić aż papryka zmięknie. Dodać przetarte pomidory, sól, pieprz, ostrą paprykę, ewentualnie cukier dla złamania smaku pomidorów i dusić jeszcze 15 minut.
Leczo najlepiej smakuje z pieczywem, ale można podawać również z ziemniakami lub jako jarzynka do obiadu.
Jeśli bardzo nie chce się komuś bawić z przecieraniem pomidorów można dodać pomidory z puszki (najlepiej dużej lub 2 małych).
Właśnie teraz, jesienią szczególny urok mają faszerowane papryki. Ostatnio pod wpływem Dirk niemal cały mniam zaczął robić na obiad papryki. I ja nie mogła się oprzeć ogólnemu trendowi, a że jakoś tak chciało mi się poeksperymentować z tradycyjnym nadzieniem dałam co tam pod ręką miałam i co wg mnie pasowało.
Faszerowana papryka

4 strąki papryki (fajnie jeśli każdy będzie w innym kolorze)
30 dag mielonego mięsa (dowolnie wg upodobań)
2 duże cebule
20 dag pieczarek
1 mały bakłażan
2 spore ząbki czosnku
1 jajko
4 łyżki surowego ryżu długoziarnistego
1 łyżka posiekanego świeżego tymianku (1 łyżeczka suszonego)
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
oliwa lub olej
sól, pieprz, inne dowolne przyprawy
SOS:
1 szklanka przecieru pomidorowego (nie koncentratu!)
1/2 szklanki wody
sól, pieprz, cukier
Z papryki odkroić wierzch (coś w rodzaju czapeczki), usunąć gniazda nasienne i umyć.
Cebulę obrać, pokroić w kostkę i podsmażyć na 1 łyżce oliwy na złoto. Pieczarki umyć i pokroić w dość drobną kostkę. Podduscić na łyżce oliwy (jeśli macie nieprzywierającą patelnię lepiej nie używać tłuszczu, tylko pozwolić odparować pieczarkom mieszając od czasu do czasu). Bakłażana pokroić w drobną kosteczkę, wrzucić na silnie rozgrzaną oliwę i stale mieszając podsmażyć na złoto. Każde z wymienionych warzyw smażyć osobno. Przestudzić cebulę, pieczarki i bakłażana. Dodać mięso, jajko, ryż, zioła, przyprawy i zgnieciony czosnek. Wszystko razem wymieszać i masę wkładać do przygotowanych strąków papryki. Nakryć odciętymi wierzchami. Ustawić w garnku ciasno, tak żeby papryka nie przewróciła się w trakcie gotowania. Najlepiej wybrać garnek, lub naczynie, który będzie można wstawić do piekarnika.
Wymieszać składniki sosu i wlać do garnka z paprykami. Przykryć i zagotować, zmniejszyć płomień do minimum i dusić papryki pod przykryciem ok. 30 min.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Paprykę, bez przykrycia, zapiekać ok. 20 min, aż skórka z wierzchu pomarszczy się.
Podawać z zagęszczonym sosem, w którym dusiła się papryka.
Dobrym dodatkiem do papryki będzie pieczywo albo ugotowany na sypko ryż.
Można podać też dip jogurtowy.
W wersji vege trzeba wziąć więcej pieczarek, średniego bakłażana, 6 łyżek ryżu i pominąć jajko.

Czerwony kolor zawsze mnie pobudza, dodaje wigoru i jakoś wprawia w radosny nastrój. Szczególnie taki czerwony soczysty, jaki ma papryka. Powiem szczerze, że ze wszystkich kolorów paprykowych ten czerwony smakuje mi najbardziej. I ona też najlepiej nadaje się do obróbki termicznej. Ścianki pozostają soczyste, nie ma wrażenia, że została tylko skóra.
W takie malutkiej książeczce autorstwa Pascala Brodnickiego znalazłam kiedyś przepis na zupę krem z czerwonej papryki. Oczywiście musiałam wypróbować: 1. ze względu na czerwoną paprykę; 2. zupę-krem, bo uwielbiam muślinową konsystencję zup podanych w ten sposób.
Hiszpańska zupa-krem z czerwonej papryki
(przepis z "Po prostu mi to ugotuj" Pascala Brodnickiego)

1 kg czerwonej papryki pokrojonej w paseczki
3 duże cebule posiekane
2 duże ziemniaki pokrojone w kostkę
1 l gorącego bulionu
oliwa
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
sól, pieprz
2 duże zgniecione ząbki czosnku
gęsta śmietana (ja dałam 18%)
W dużym garnku zeszklić cebulę na oliwie przez ok. 3 minuty. Dorzucić paprykę
i ponownie smażyć 3 minuty. Wlać bulion, doprowadzić do wrzenia, wrzucić
ziemniaki i zmniejszyć gaz do minimum i przykryć. Gotować dopóki ziemniaki nie
zmiękną (jakieś 40 minut). Zmiksować ugotowane warzywa na krem. Posolić,
popieprzyć, dodać oba rodzaje papryki i czosnek. Można doprawić kieliszkiem
wytrawnego sherry (doprawcie, to podnosi smak zupy).
Zupę nalać do miseczek, do każdej dodać łyżkę smietany i delikatnie rozmieszać. Podawać z bagietką.
A "na deser", coś z kuchni greckiej ;) Danie, które uwielbiam i mogłabym niemal jeść na okrągło.
Czerwona papryka zapiekana z halloumi
(przepis z "Smaki świata. Grecja" Susanny Tee)

6 małych czerwonych papryk
2 łyżki oliwy z oliwek
3 ząbki czosnku pokrojone na cienkie plasterki
250g sera halloumi pokrojonego na cienkie plastry
12 świeżych listków mięty
starta skórka i sok wyciśnięty z 1 cytryny
1 łyżka posiekanego świeżego tymianku
3 łyżki orzeszków piniowych
pieprz
1. Paprykę przekroić wzdłuż na pół. Usunąć gniazda nasienne. Skórkę posmarować niewielką ilością oliwy. Papryki ułożyć na dużej blasze do pieczenia, skórką do dołu.
2. Połową czosnku posypać połówki papryki. Dodać ser i listki mięty, skórkę otartą z cytryny, pozostały czosnek, tymianek, piniole i pieprz. Skropić resztą oliwy i sokiem z cytryny.
3. piekarnik rozgrzać do temp. 200 stopni. Zapiekać przez 30 min, aż papryka zmięknie i zacznie ciemnieć na brzegach. Podawać na gorąco.




przepisy

