Ozorki po boliwijsku
Jakieś dwa - trzy tygodnie temu dowiedziałem się od znajomej, że bardzo na czasie jest posiadanie własnego "comfort food" czyli jedzenia, które poprawia nastrój. Kiedy rozmawialiśmy na ten temat z Ireną doszliśmy wspólnie do wniosku, że jedną z takich potraw są dla nas na pewno ozory/ozorki, które nieważne czy jemy na śniadanie, obiad, latem, zimą, w dzień powszedni czy też święto, zawsze wprawiają nas w bardzo dobre samopoczucie. Tak było również i tym razem, a to za sprawą smacznego przepisu pochodzącego ze strony Traditional Bolivian Cooking. Polecamy!!
Boliwia: Ozorki po boliwijsku / Aji de Lengua
SKŁADNIKI: ok. 90 dag ozora wołowego - użyliśmy ozorków wieprzowych, woda, pół szklanki oleju, 2 szklanki cebuli pokrojonej na kawałki, 1 szklanka posiekanych pomidorów bez pestek, pół szklanki czerwonej papryki, pół szklanki posiekanej natki pietruszki, pół łyżeczki mielonego kuminu, 1 łyżeczka oregano, pół łyżeczki czarnego pieprzu, 1 szklanka zielonego groszku - użyliśmy mrożonego, 4 szklanki bulionu lub wody, 1 łyżeczka soli.
SPOSÓB WYKONANIA: Ozór ugotować, obrać ze skóry i pokroić w plasterki. Na oleju podsmażyć cebulę, dodać pomidory, paprykę, natkę, kumin, oregano, pieprz, groszek oraz sól. Gotować przez godzinę. Mikstura musi być gęsta. Włożyć do niej kawałki ozora i gotować kilka minut, aby mięso przeszło smakiem sosu. Podawać z ziemniakami.





przepisy



