Owsiane trufelki

Dziś odrobina słodkości - niezwykle szybkie w wykonaniu i apetyczne trufelki. Robiłam je z racji wizyty niezapowiedzianych gości. Zniknęły niezwykle szybko i uprzyjemniły wspólne spotkanie. Mnie z kolei chyba jakieś choróbsko łapie- trzeba wyciągnąć malinowy sok i zacząć się kurować póki czas. Bo jakby nie patrzeć ciężko będzie odstawiać wygibasy na macie z chusteczką w dłoni. A co się tyczy wygibasów, to dostałam przedwczesny prezent od W. - wielką knigę o jodze. Mam już ich kilka, lecz ta zachwyciła mnie bardzo (dlatego też przy okazji zwiększyłam długość porannych ćwiczeń, co mnie bardzo cieszy, choć z czasem jest dosyć ciężko).
I jednak poniedziałkowe postanowienia mogą dojść do skutku- dziś mija 74 dzień mojej przygody z jogą;)
* 74 sama nie wiem dlaczego jest moją ulubioną liczbą
Składniki (na około 50-60 sztuk):[przepis pochodzi z blogu Ilonki]
- 130 g margaryny
- szklanka cukru
- 4 łyżki kakao
- 8 łyżek mleka
- 3 szklanki płatków owsianych- u mnie błyskawiczne
- rodzynki
- wiórki kokosowe do obtoczenia
- aromat rumowy- zapomniałam o nim
Margarynę rozpuszczamy w rondelku. Dodajemy do niej cukier, mleko i kakao. Gotujemy na wolnym ogniu, aż cukier się rozpuści. Dodajemy płatki oraz rodzynki i gotujemy kolejne 5 minut. Musimy uważać aby nie przypalić masy. Z lekko przestudzonej masy formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i obtaczamy je w wiórkach kokosowych. Ja zrobiłam z połowy masy- wyszło mi ponad 20 większych trufelków.




przepisy


