Orzechowe ślimaczki
Pyszne i proste ciasteczka, które całkiem niedawno piekły Tatter i Margot bardzo mnie kusiły. Okazało się, że mam odpowiednią ilość mielonych orzechów, więc nie było się nad czym zastanawiać. Ciasteczka są chrupiące i bardzo wciągające :) U mnie w rozmiarze XXL, ale to nic, następnym razem zrobię mniejsze;-) Przygotowując ciasteczka dobrze jest mąkę dodawać stopniowo, gdyż przy zbyt dużej ilości ciasto zaczyna się kruszyć i niemożliwe jest uformowanie ślimaczków. Przepis na forum Cincin podała Izolda, a pochodzi on od zakonnic z Otwocka.

Składniki:
- 250g masła
- 100g orzechów laskowych zmielonych (razem ze skórką)
- 400g mąki
- 100g cukru pudru
- szczypta sody
- cukier waniliowy
- dodatkowy cukier puder do obtoczenia
Masło utrzeć z cukrem. Dodać orzechy, sodę, wanilię. Mąkę dodawać stopniowo porcjami do momentu, aż ciasto przestanie się kleić do rąk. Możliwe, że nie będzie potrzebna cała mąka, a przy zbyt dużej ilości ciasto zaczyna się kruszyć i niemożliwe jest uformowanie ślimaczków. Szybko zagnieść ciasto i ukształtować z niego gruby wałek. Odkrawać plastry ciasta, toczyć z nich wałeczki i zwijać w ślimaczki.
Piec w temperaturze 180°C przez około15 - 20 minut, na złoty kolor. Gorące delikatnie obtoczyć w cukrze pudrze. Studzić na kratce.
Smacznego:-)





przepisy




