ostatnio szukane:

masło olej rodzynki piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
Agnieszka Inne tego autora: Ciepła sałatka z porami i oliwkami czyli jak odreagować Święta 121 z 333 Czekoladowi indywidualiści czyli brownies w mufinkowych foremkach
Chleb kanapkowy z kiełkami pszenicy
Składniki
02/01/2008

Od klęski do zwycięstwa czyli chleb kanapkowy z kiełkami pszenicy

Zdjęcie - Od klęski do zwycięstwa czyli chleb kanapkowy z kiełkami pszenicy - Przepisy kulinarne ze zdjęciami
Do dzisiejszego wpisu natchnął mnie wątek, który założyła Sinistra na forum CinCin "Odkrycia i porażki kulinarno- kuchenne 2007". Ja zacznę dość przekornie od porażki, ale takiej, która się przerodziła w sukces.

Czy zdarzają Wam się jakieś niezrozumiałe niepowodzenia w kuchni? Niby wszystko zrobione w/g reguł sztuki, a tu raz za razem kulinarna klęska ... Ja tak miałam aż do dzisiaj z kiełkami. Nie wiem ile już razy usiłowałam hodować kiełki pszenicy. Doceniałam ich walory zdrowotne, wiedziałam, że to witaminowe bomby pełne odżywczych składników, których kiełkujące ziarenko ma aż w nadmiarze. Ale cóż z tego... Pomimo nawet zaopatrzenia się w piękną glinianą "kiełkownicę" wszystkie moje próby kończyły się jedną wielką katastrofą. Pszenica zamiast kiełkować, macerowała się w wilgotnych pojemnikach, po czym po kilku dniach nadawała się jedynie na bliskie spotkanie z kubłem do śmieci.

Aż tu nagle, w mojej ubóstwianej ostatnio książce "Whole Grain Baking" odkryłam prosty sposób na przygotowanie kiełków. Bez żadnych specjalnych pojemników, w zwykłym dużym słoiku, każda czynność wyszczególniona co do godziny, po prostu prawdziwa instrukcja "for dummies". Postanowiłam więc dać kiełkom jeszcze jedną, ale już ostatnią szansę. I co się okazało? Zaszantażowane i postawione pod ścianą kiełki oczywiście pięknie urosły!!!

Co było przyczyną poprzednich niepowodzeń? Po dogłębnej analizie dochodzę do wniosku, że jedno z dwóch: albo miałam zleżałe ziarna, które nie miały już siły kiełkować albo źle je płukałam. Ta ostatnia czynność jest chyba kluczowa dla sukcesu - autorzy mojej pełnoziarnistej biblii polecają płukać długo i intensywnie, pod dużym ciśnieniem wody (obrazowo mówiąc jakbyśmy myli samochód).

A teraz jeśli już macie kiełki zapraszam do ich wykorzystania w pysznym, miękkim i sprężystym kanapkowym chlebie z dużą ilością razowej mąki pszennej i dwoma rodzajami płatków zbożowych.

Chleb kanapkowy z kiełkami pszenicy

keksówka o wymiarach: 11x24cm

1/4 szkl ziarna pszenicy do kiełkowania lub 3/4 szkl gotowych kiełków pszenicznych
1 szkl wody
3 łyżki soku pomarańczowego
4 łyżki (ok. 50g) miękkiego lub roztopionego masła
1 łyżka miodu
1 szkl mąki pszennej razowej grubo mielonej
1 i 1/2 szkl mąki pszennej razowej drobno mielonej
2/3 szkl mąki pszennej chlebowej (lub zwykłej + 2 łyżeczki glutenu w proszku)
1/4 szkl płatków owsianych
1/4 szkl płatków pszennych
1 i 1/4 łyżeczki soli
2 łyżeczki drożdży instant

Do przygotowania foremki:
masło i otręby pszenne

Przygotowanie kiełków:
Ziarna pszenicy dobrze płuczemy pod bieżącą wodą i w dużym słoiku (min. 1 i 1/2 litrowym) zalewamy chłodną wodą w objętości 4x większej niż objętość ziaren. Mocno potrząsamy słoikiem i zostawiamy do namoczenia w wodzie w temperaturze pokojowej na 12 godz.

Po tym czasie odsączamy ziarna i intensywnie je płuczemy na sitku pod silnym strumieniem wody (jakbyśmy myli samochód). Dobrze odsączamy ziarna, myjemy słoik i wsypujemy do niego pszenicę. Przewracamy słoik na bok, żeby ziarenka rozsypały się na jak największej powierzchni i przykrywamy nieszczelnie pokrywką. Zostawiamy na 8-12 godz.

Powtarzamy płukanie pszenicy jeszcze 3x co 8-12 godz.

Jeśli chcemy mieć kiełki powiedzmy na niedzielę rano to schemat wygląda mniej więcej tak:
Piątek godz 8.00 moczymy pszenicę w wodzie
20.00 płuczemy i odsączamy
Sobota 8.00 płuczemy i odsączamy
20.00 płuczemy i odsączamy
Niedziela 8.00 płuczemy, odsączamy i mamy kiełki gotowe do użycia


Wykonanie chleba:
Kiełki z sokiem pomarańczowym i połową wody miksujemy w malakserze lub blenderze, dolewamy pozostałą 1/2 szkl wody i jeszcze chwilę miksujemy. Niech Was nie kusi pozostawienie kiełków w całości, po upieczeniu będą nieprzyjemnie twarde.

Do maszyny do chleba wlewamy zmiksowane kiełki i wszystkie pozostałe składniki ciasta chlebowego w/g kolejności podanej w instrukcji naszej maszyny. Nastawiamy na program do wyrabiania ciasta i po wyrobieniu pozostawiamy ciasto w maszynie do końca programu aż wyrośnie i podwoi swoją objętość.

Nagrzewamy piekarnik do 190ºC. Wyjmujemy ciasto na wysypany mąką blat. Lekko odgazowujemy i formujemy z niego podłużny bochenek o długości naszej keksówki. Układamy go w naszej foremce wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Zostawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia, aż będzie wystawał ze 2 cm ponad górny brzeg keksówki. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika, lekko spryskujemy wodą i pieczemy przez ok. 45-55min.