od kilku dni próbuję
sklecić parę słów w jedną notkę. wydaje mi się, że zrobiłam się tak monotematyczna, że nikt nie ma mnie ochoty juz czytać ;-) część mózgu odpowiedzialna za myślenie podzieliła się 50/50. jedna połowa myśli o Kruszynie, druga o domu i remoncie (obecnie temat kafelek w modzie ;-)). i tak mijają mi dni...
czasem jednak dzieje się coś ponad to. jak urodziny mojej Mamy, która sobie u nas urlopuje. w takie miłe święto musiało powstać coś słodkiego. wzięłam Kruszyna do kuchni w celu pomocy w lepieniu ciasteczek, ale wyjadanie masy, zamiast lepienia, chyba przebiło moje oczekiwania wobec pomocnika. z powrotem układał więc puzzle z Babcią, a ja dokończyłam ciasteczka. wyszły wspaniałe*! chrupiące i lekko ciągnące! ale najważniejsze i tak, że smakowały jubilatce! :-))
//przepis z "good food", numer wrzesień'2011. lekko przez mnie zmodyfikowany.
* ponieważ rzadko piekę ciasteczka, a jeszcze rzadziej o nich piszę, musicie uwierzyć na słowo, że są pyszne! :-)

ciasteczka z płatków owsianych i kukurydzianych
(około 15-18 ciastek)
- 125g masła
- 100ml słodzonego mleka skondensowanego
- 2 łyżki golden syropu (można zastąpić miodem)
- 90g płatków kukurydzianych (cornflakes)
- 90g płatków owsianych
- 125g mąki pszennej
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- kilka kropel ekstraktu z wanilii
w misce wymieszać płatki owsiane i kukurydziane (90g, rozgniecione w rękach) oraz mąkę i sodę. w rondelku umieścić masło, mleko słodzone oraz golden syrop. mieszając podgrzewać, aż do rozpuszczenia się masła i połączenia składników. masę wylać na suche składniki, wymieszać łyżką. lepić kulki, dodając w czasie lepienia więcej pokruszonych płatków kukurydzianych. układać na blaszce w odstępach i lekko spłaszczać je ręką.
piec przez 12-15 minut w 180 stopniach. studzić na kratce.
ocena Faceta:
fajne są!
ocena Kruszyna:
(zjadł ponad normę ;-))



przepisy


