O torcie makowym...
Od tygodni kilu chodzil za mna tort. No nie doslownie, oczywiscie, ale wizja pysznego biszkoptu przekladanego jakas eksluzywna masa natretnie powracala, gdy tylko ktos pytal o deser czy ciasto. Zwykle robie szybkie, malo wymyslne ciasta i ciasteczka, bo w kuchni i tak spedzam wystarczajaco duzo czasu piekac chleby. Tym razem sklonna bylam poswiecic i pol dnia, zeby tylko miec ten tort, ktorego tak uslinie domagaly sie moje zmysly.Na poczatek wymyslilam sobie tort migadlowy pani Heleny (niezmordowanej ciastkarki i sasiadki mojej Babci), ale, ze juz wpisalam go na liste noworocznych wypiekow 2010, to zaczelam sie rozgladac za nowym wyzwaniem i padlo na przepis stary i wyprobowany wielokrotnie przez Moi, Cinke , ktora podzielila sie receptura zaledwie kilka dni temu. Jak Moi sama wspomina ten tort to "popisowy numer" w jej rodzinie. Mnie zachecily przede wszystkim skladniki : mak i kawa. Takie polaczenie znane mi jest dobrze i wrecz uwielbiam wilgotna strukture biszkoptow makowych, a krem o smaku kawy to cos czemu nie moge sie oprzec wcale.
Propozycje makowego tortu z kawowym kremem przedstawilam mojemu mezowi, ktory bez wahania "zatwierdzil" wybor. A ze w konsumpcji uwzglednione mialy byc takze nasze najmodsze dziecie i corka naszych przyjaciol, postanowilam wykorzystac kawe bezkofeinowa i pominac alkohol, ktory inaczej na pewno znalazby sie w kremowej masie.
Tort przygotowalam wczoraj wieczorem i zostawilam na noc w spizarni. Dzis rano pozwolilam dzieciom zajac sie jego ozdobieniem (oczywiscie w ruch poszly kolorowe cukrowe perelki ;D).powiem tyko, ze moje dzieciaki zachwycone byly efektem i zgodnie orzekly, ze to najlepszy tort na swiecie!
Jak widac smakowal nie tylko dzieciom - doroslym tez w smak byly "dokladki i dolewki", bo do cytuje: "beskofeinowego tortu dla rownowagi potrzebna jest mocno kofeinowa kawa".
Tort jest naprawde wysmienity, wlasnie taki na jaki mialam ochote. Przygotowanie nie sprawia zadnego klopotu - warto jednak pamietac, ze o sukcesie decyduje jedna wazna rzecz: wszystkie skladniki musza, ale to musza, miec temperature pokojowa. Ciasto nie opadnie i krem sie nie zwarzy. Tort bedzie taki jak byc powinien: pyszny i wyjatkowy. I za taki bardzo Moi dziekuje :D
Tort makowy z kawowym kremem
Biszkopt
8 jaj
200g cukru pudru
250g maku
1 łyżka miodu
60g tartej bułki
ekstrakt migdalowy
skórka otarta z cytryny
Mak sparzylam, gdy wystygl zmielilam dwa razy. Z bialek ubilam piane, a zółtka utarlam z cukrem na puszysta masę. Na masę zoltkowa wyłozylam warstwami: pianę, mak, tartą bułkę, miód, skórkę cytrynową i wszytsko lekko wymieszalam. Masę wyłożylam do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą tortownicy. Pieklam 45 minut w piecu rozgrzanym do 180C. Wystudzony biszkopt przekroilam na pol. Przygotowalam kawowy krem:
4 żółtka
250g masła
150g cukru pudru30g zmielonej kawy125ml goracej wody do parzenia kawy
Naparzylam kawe i zostawilam ja do calkowietego ostygniecia.
Masło ublam. W innej misce zółtka utarlam z cukrem na pulchną masę, ktora stopniowo, po jednej lyzce, dodalam do masla. Do kremu dodalam kawe, ciągle mieszając.

Tort - palce lizac!




przepisy
