ostatnio szukane:

szyszka olej cebula piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
tylmur
tylmur Prowadzi bloga: Tylko kuchnia
Inne tego autora: Patriotyzm od kuchni... 59 z 73 Cytrynowe marzenie kontra Tarta cytrynowa...
Napoleonka
Składniki
21/11/2007

Napoleonka...Podejście strategiczne....

Przykład należy brać z najlepszych. Każdy, kto choć trochę uważał na lekcjach historii (jak ja) i nawet jeśli nie pamięta żadnej daty z nim związanej (jak ja) to każdy, ale to każdy wie, że Napoleon Bonaparte wielkim strategiem był. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę jak ważna jest strategia, nie tylko na polu bitewnym, ale również, a może przede wszystkim w kuchni.

Wyobraźcie sobie obiad z 6 dań dla 17 gości...Kto chciałby, kto by się odważył - nie będąc z wykształcenia kucharzem - podjąć takie wyzwanie...Ja już nie wspominam nawet osób, które przerasta myśl o upieczeniu ciasta, ugotowaniu obiadu czy nawet...ba..usmażeniu jajecznicy.

Zawsze byłam zwolenniczką podejścia strategicznego w kuchni - co znaczy mało pracy, prostota wykonania i nade wszystko genialny efekt. Tutaj kwintesencją strategii jest krok pierwszy, gdzie zamiast pieczonych własnoręcznie spodów wybieramy krakersy. I w tym tkwi również tajemnica geniuszu. Broń boże nie zastępujcie krakersów herbatnikami, ta lekka słoność podkreśla słodycz, delikatność i lekkość kremu.

Zatem dziś ciasto godne Napoleona o skromnej i jakże wdzięcznej nazwie... Panie i Panowie...

NAPOLEONKA

Składniki:

2 opakowania krakersów (mogą być lajkoniki)

1 l mleka

1/2 kostki margaryny (może być palma)

2 opakowania cukru waniliowego (chyba że produkujecie własnoręcznie - co polecam - wówczas cukru na tak zwane oko )

1 szkl cukru

2 żółtka (z białek proponuję zrobić bezy)

3/4 szkl. mąki pszennej

1/4 szkl. mąki ziemniaczanej

Wykonanie:

Wykładamy dużą blachę lub tacę papierem do pieczenia. Na blasze wykładamy jedno opakowanie krakersów.

1/2 l mleka + cukier (obydwa rodzaje) + margarynę - wrzucamy do garnka i podgrzewamy na średnim ogniu, dość często mieszając

1/2 l mleka + żółtka + mąka (obydwie) - wrzucamy do miski i miksujemy

Jak masa w garnku zacznie wrzeć, to zestawiamy garnek z ognia i wlewamy do niego mieszankę miskową. Mieszamy i spowrotem umieszczamy masę na wolnym ogniu... teraz mieszamy przez ok 5 minut. Początkowo masa może się zbijać z takie wielkie grudki, ale tym nie należy się absolutnie przejmować, grudki miną i masa się wygładzi. Mieszanie jest na tym etapie bardzo ważne, bo masa gęsta, zatem dość łatwo się przypala. Co jakiś czas od spodu garnka będą się wydostawać, a raczej przedzierać pęcherzyki powietrza i tak ma być, bo to znaczy, że proces gotowania przebiega. Jak już czas minie, wylewamy masę na ułożone krakersy. Przykrywamy całość drugą warstwą. Jak całość wystygnie wstawiamy napoleonkę do lodówki na co najmniej 2 godziny. I podajemy z precyzją stratega, dla siebie przeznaczając odrobinę większe kawałki.

Tak to niepozornie wygląda

To że krem wyciekł to tak specjalnie, to nie wojsko, nie musi być ani równo, ani pod linikę nie :-)

A potem herbatka z rumem i zasłużony odpoczynek po ciężkiej pracy.