Naleśniczki francuskie z polewą karmelową, czyli takie-tam na śniadanie:D

Owy rodzaj naleśników różni się od zwykłych tym, że są chrupiące, nie rosną i wymagają odstania, jakieś 0,5-2h;) (zależy, czy się Wam śpieszy:) Problem jednak tkwi w tym, że nie umiem dokładnie określić, ileposzczególnych składników należy dodać, żeby powstało ciasto, bo zawsze robiłam je na 'oko', bo nie ma nic prostszego niż ciasto naleśnikowe:P Muszę jednak się z tym uporać: wbijamy do miski jajko i lekko je ubijamy, (tutaj wg gustu: tradycyjny przepis mówi,żeby najpierw do jajka dodać mąkę,później mleko, ale ja zmieniłam kolejność i nie zauważam różnicy w smaku, zresztą...prościej:P), wlewamy 2 szklanki mleka, wsypujemy opakowanie cukru waniliowego i mieszamy. Dodajemy szczyptę soli i powoli mąkę- tyle, żeby ciasto miało konsystencję śmietany:) Najlepiej wymieszać to trzepaczką. Pod koniec wlewamy ok. 25g płynnego masła. Odstawiamy ciasto.
Nadchodzi kolej na polewę karmelową:) Od kiedy odkryłam pewnego jesienneog dnia, jak prosto jest zrobić własną, straciłam zaufanie do tych ze sklepu, z chem. zagęstnikami. Ale do rzeczy: wsypujemy na suchą patelnię szklankę cukru i czekamy aż całość skarmelizuje na brązowo. Potem ostrożnie zalewamy połową szklanki gorącego typowego mleczka do kawy, albo zwykłego mleka. Uwaga: wywołuje to lekką reakcję wybuchową. Przeczekać bulgotanie, nastawić na malutki ogień i szybko mieszać, żeby większość cukru nie przykleiła się do patelni. Jak cały cukier zostanie wmieszany, wlewamy więcej mleczka, żeby uzyskać kolor jasno karmelowy. Gotujemy jeszcze chwilę, żeby polewa odparowała.
Naleśniczki smażymy na mocno nagrzanej patelni, najlepsze na masełku:P Potem tylko polać karmelowymi strużkami i oblizać paluchy:D




przepisy



