Najwyższy czas ...
... by upiec świąteczne ciasto. Piekę to samo od dwóch lat lat. Kiedy piekłam je po raz pierwszy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to ciasto dojrzewające i im starsze tym lepsze, upiekłam je więc wtedy w Wigilię. Ale nie ma tego złego ..., bo i tak jedliśmy dopiero po Świętach. Rok temu byłam lepiej przygotowana i upiekłam odpowiednio wcześniej, w tym roku zabieram się do niego już od dwóch tygodni, ale dopiero dzisiaj mam czas żeby je upiec. Polecam przepis, bo jest naprawdę dobry (źródło: Good Food Magazine).
Świąteczne ciasto
200 g ciemnego cukru muscovado
175 g masła
700 g suszonych, namoczonych owoców
50 g kandyzowanych wiśni (pominęłam)
2 łyżeczki startego, świeżego imbiru
skórka otarta i sok z 1 pomarańczy
100 ml ciemnego rumu, brandy, lub soku pomarańczowego (u mnie whiskey)
85 g posiekanych orzeszków pecan
3 duże roztrzepane jajka
85 g mielonych migdałów
200 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka przyprawy do piernika
łyżeczka cynamonu
Cukier, masło, suszone owoce, wiśnie, imbir, skórkę i sok pomarańczowy wsypujemy do garnka, zalewamy alkoholem lub dodatkowym sokiem i doprowadzamy powoli do wrzenia. Gotujemy odkryte, na wolnym ogniu przez dziesięć minut, mieszając, aby mieszanka nie przywarła do garnka. Studzimy pół godziny po czym dodajemy orzechy, jajka, mielone migdały, przesianą mąkę, proszek do pieczenia i przyprawy. Mieszamy delikatnie, ale dokładnie. Przelewamy do tortownicy (20 cm) i pieczemy najpierw 45 min w temp. 150° (w piekarniku z nawiewem 130°) a później jeszcze od 1 do 1i1/4 h w temp. 140° (120° z nawiewem). Ciasto jest gotowe, gdy patyczek wbity w ciasto wychodzi suchy. Ciasto bez lukru przetrwa zawinięte w folię nawet dwa miesiące. Ciasto ozdobię dopiero przed podaniem, pewnie rozwałkowanym marcepanem jak co roku. Dzisiaj mogę Wam pokazac tylko zdjęcie archiwalne.





przepisy


