Na przekąskę w sam raz - faszerowane papryczki
Proste jedzenie smakuje najlepiej. Czasami danie złożone z kilku, ale dobrej jakości składników jest znacznie lepsze niż takie, które zawiera ich dziesiątki. Na pomysł przygotowania faszerowanych papryczek wpadłem zupełnie przypadkowo, zastanawiając się do czego wykorzystać zalewę spod suszonych pomidorów. Na ogół wykorzystuję ją do dressingów, ale akurat nie miałem ochoty na sałatkę. Postanowiłem przygotować coś na ciepło.Ser mozzarella jest doskonały do pizzy, grzanek i zapiekania, jednak łatwo zabić jego delikatny smak. Kawałki kurczaka podsmażyłem na czosnkowej oliwie. Nabrały subtelnego aromatu. Na tyle delikatnego by nie zagłuszył smaku mozzarelli. Oliwki? Jak najbardziej, ale te na prawdę dobre. Wybór padł na odmianę kalamta. Nie są tanie ale smakiem biją na głowę tańsze hiszpańskie. Całość obficie spryskałem olejem spod suszonych pomidorów dzięki czemu farsz zyskał pomidorowo-orzechowy smak. Małe papryczki, takie w sam raz na jeden kęs, wypełnione delikatnym farszem okazały się strzałem w dziesiątkę.
Składniki:
1 pierś z kurczaka, pokrojona w drobną kostkę
9 małych papryczek
125 g sera mozzarella, startego na tarce
60 g czarnych oliwek kalamata, drobno posiekanych
4 łyżki oliwy czosnkowej
4 łyżki olej spod suszonych pomidorów
Przygotowanie:
1.Papryczki kroimy wzdłuż na pół, usuwamy nasiona. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni (dolna grzałka + termoobieg)
2.Kawałki kurczaka szybko rumienimy na rozgrzanej oliwie czosnkowej. Odstawiamy do ostygnięcia.
3.Mieszamy ser mozzarella, oliwki i kurczaka. Gotową masą napełniamy papryczki.
4.Papryczki układamy w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym oliwą. Obficie spryskujemy olejem spod suszonych pomidorów i pieczemy przez 10 minut.




przepisy



