Murzynek ze śliwkami
Murzynek to chyba najbardziej popularne, najprostsze i najbardziej lubiane ciasto i w ogóle naj, naj :) Piekłam już zwykłego murzynka, rumowego i takiego z kruszonką, a teraz przyszła pora na wersję ze śliwkami. Rewelacyjne ciasto. Zostało zjedzone w rekordowym tempie. Ale czy mogłoby być inaczej? W naszym domu nie.A Wy ile znacie wersji murzynka?
Przepis pochodzi z segregatora zakupionego z margaryną Kasia kilka lat temu.

Składniki:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 250 g cukru pudru
- 5 jajek
- 200 g masła lub margaryny
- 3 łyżki kakao
- 3 łyżki oleju
- 1/3 szklanki wody
- 500 g śliwek węgierek
Do rondelka włożyć masło lub margarynę, wsypać cukier i kakao, dodać olej i wodę. Podgrzewać na małym ogniu cały czas mieszając, aż masa uzyska jednolitą konsystencję. Zdjąć z ognia i wystudzić.
W misce ucierać żółtka stopniowo dolewając wystudzoną masę. Następnie małymi porcjami dosypywać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym.
Białka ubić na sztywną pianę i dodać do masy, delikatnie wymieszać łyżką, najlepiej drewnianą.
Gotowe ciasto przełożyć do podłużnej formy keksowej natłuszczonej i obsypanej bułką tartą. Na górze ułożyć skórką do dołu wcześniej umyte, osuszone, wypestkowane i przekrojone na pół śliwki.
Piec przez około 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.C.
Po wystudzeniu ciasto posypać cukrem pudrem.
Przepis dodaję do akcji Czas na śliwki.





przepisy


