Muffinki na Bożonarodzeniowy poranek
Dostałam od męża śliczną książkę Nigelli Lawson - Nigella Christmas. Przeglądam ją i przeglądam, bo wprowadza mnie w cudowny świąteczny nastrój. Znalazłam w niej przepis na pyszne muffinki. Oryginalny ich tytuł to Christmas morning muffins - nie bardzo wiedziałam jak to przetłumaczyć i padło na: muffinki na Bożonarodzeniowy poranek - myślę że nie jest to najgorsze tłumaczenie;) Ostatnio jestem troszkę roztargniona - to takie ładne określenie mojej sklerozy - i zapomniałam muffinkom zrobić posypki z cukry trzcinowego, ale i bez niej były pyszne;) Zastanawiam się jednak, czy z tą posypką nie byłyby zbyt słodkie - jeśli nie zapomnę to wypróbuje następnym razem:)

Składniki:
- 250 g mąki
- 2½ łyżeczki proszku do pieczenia
- ½ łyżeczki sody
- 100 g cukru (ja dałam jasny trzcinowy)
- 1 łyżeczka cynamonu
- ¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
- 2 klementynki/mandarynki
- około 125 ml tłustego mleka
- 75 ml oleju lub roztopionego masła
- 1 jajko
- 175 g suszonej żurawiny
Do posypania:
- 3 łyżki cukru trzcinowego jasnego
Suche składniki wsypać do miski i wymieszać. Klementynki dobrze wyszorować, zetrzeć z nich skórkę i wycisnąć sok. Startą skórkę dodać do suchych składników. Do soku z klementynek dolać mleko, tak aby w całości było 200 ml. Następnie dodać do nich olej, jajko i lekko ubić - tylko do połączenia.
Płynną miksturę dodać do suchych składników i wymieszać - krótko tylko do połączenia składników ( nie musi być dokładnie). Dodać żurawinę i jeszcze raz wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, wypełnić ciastem i posypać posypką.
Piec w temperaturze 200ºC, przez około 20 minut. Studzić na kratce.
Smacznego:-)





przepisy




