mrozone banany z sosem czekoladowym czyli deser na upaly
pada. wieje. pada. slonce. niestety jest go znacznie mniej niz deszczu. wiosna na dobre o nas zapomniala. a lato?? mam nadzieje, ze przyjdzie i w tym roku?? odwracam kartki w kalendarzu. przeciez lada moment i bedzie czerwiec!!a ja z tego calego deszczu kompletnie zapomnialam o mojej maszynce do lodow... zanim na dobre ja odkurze, podaje dzis przepis na szybki mrozony deser. z bananami w roli glownej!

jesli lubicie lody bananowe tak jak ja, to czym predzej bierzcie sie do roboty! takich szybkich lodow bananowych jeszcze nie widzieliscie!
kto by pomyslal, piec minut roboty, nie wliczajac czasu mrozenia, ale i z tym mozna sie jakos uporac. wstawic banany do zamrazarki z samego rana, po to by po obiedzie delektowac sie przypomnianym deserem! mowie Wam, latwizna i do tego jaka smaczna!
//przepis z "good food", wydanie czerwcowe 2011. sos czekoladowy z ksiazki "AWW: fast desserts".

mrozone banany z sosem czekoladowym
(1 duza porcja lub 2 mniejsze)
- 2 duze dojrzale banany
- 2-3 lyzki mleka
na sos czekoladowy*:
- 50g gorzkiej czekolady
- 5g masla
- 30ml smietanki kremowki 36%
- odrobina ekstraktu z wanilii
najpierw przygotowac sos czekoladowy: polamana czekolade, kremowke i maslo podgrzewac w rondlu na malym ogniu, caly czas mieszajac, az skladniki polacza sie w calosc, a czekolada roztopi. wymieszac z ekstraktem z wanilii.
na lody: 2 banany obrac i pokroic w plastry. rozlozyc je obok siebie na blaszce, ktora nastepnie wlozyc do zamrazarki. po minimum 1h (banany musza byc solidnie zamrozone) wyjac blaszke z bananami. przelozyc je do malaksera i zmiksowac. dodawac po 1 lyzce mleka do uzyskania masy lodowej. przekladac na talerze i dekorowac cieplym sosem. podawac natychmiast (w upaly szybko sie roztapiaja).
*sosu starcza wiecej niz na wspomniana porcje.
p.s. a jesli jednak wolicie prawdziwe lody bananowe, oto niezawodny na nie przepis - lody bananowe, klik klik.




przepisy
