Moja perełka, która wygrała w konkursie :)
Ten deser wybrałam jako startujący w konkursie ogłoszonym przez Beatę, ze strony Lubię gotować.I udało się-wygrałam!! :) , a wygrałam cudny blender firmy Philips !!! :)
Chyba nie muszę opisywać jaką wielką radość sprawiła mi ta wygrana :)
Z tej okazji załączam przepis również tutaj, dla chętnych :)
Śnieżna góra cytrusowa:
*puszka mleka kokosowego
*dwie łyżki maku
*laska wanilii
*żelatyna spożywcza + 100 ml. mleka
*cukier puder (ilość według własnego smaku)
*2 żółtka
*2 łyżki mleka w proszku
+
*kilka cząstek pomarańczy lub mandarynki, obranych całkowicie z
błonek
i pokrojonych na kosteczkę
*ew. frużelina lub polewa do dekoracji
Mleko przelewam do miseczki, dodaję nasionka wydrążone z laski wanilii oraz dwie łyżki mleka w proszku. Całość mieszam mikserem przez minutkę do dwóch, by mleko ubiło się na lekką piankę.
Do osobnej miseczki wbijam dwa żółtka, dodaję cukier puder przesiany przez sitko i ubijam mikserem na kogel-mogel.
Łączę składniki ze sobą i mieszam drewnianą łyżką dodając mak.
Żelatynę (około dwie łyżki) zalewam wrzącym mlekiem (wystarczy zagrzać w mikrofali) i dokładnie rozpuszczam, po czym czekam aż ostygnie. Następnie łączę ją (cienkim strumieniem) z masą. Wrzucam cząstki owoców, mieszam i przelewam do foremki (może być
plastikowa,silikonowa albo ceramiczna, bądź zwykła foremka metalowa do babek). Wstawiam do lodówki na około 2 godzin, po czym wyjmuje ostrożnie z foremki na talerzyk (w razie trudności dobrze jest na chwilkę spód foremki zanurzyć w gorącej wodzie by deser odszedł od brzeżków.
Dekoruję frużeliną, ale oczywiście może to być jakakolwiek polewa, na przykład rozpuszczona czekolada, lub gęsty sok. Gotowe 





przepisy

