Moja milosc jest dojrzala
Prawda...dojrzalam ostanio do wyznania pewnego sekretu...gleboka i szczegolna miloscia darze ser!Moje wspomnienia z dziecinstwa wiaza sie z pysznym "gzikiem", pierogami ruskimi i leniwymi..tak wiec moja piersza miloscia byl twarog i to glownie domowej produkcji. Pozniej pojawily sie w moim zyciu polskie sery zolte i smazone, szczegolnie ukochalam sobie ten z kminkiem. Wyjazdy zimowe w rodzime Tatry oznaczyly nowy etap mojej serowej milosci - oscypki i bryndza. Pamietam tez fete z niemieckich supermarketow, w Polsce wtedy jeszcze niedostepna.
Kazdy zagraniczny wyjazd, a podrozowalam cakiem sporo, to moje kolejne milosne podboje...poznalam klasyczne Brie i Camemberty - cuchnace tak, ze sniadania zwykle jadalam w samotnosci, co bylo mi nawet na reke, bo milosc moja byla zaborcza i nie rozwazalam mozliwosci dzielenia sie nia z nikim!!!
W mojej kolekcji miloscych zdobyczy sa rowniez sery holenderskie: Edam, Leyden, a szczegolnie dobrze dojrzala Gouda z kminkiem i brytyjskie pysznosci Mature Cheddar, Blue Stilton, Cheshire, Creamy Lancashire, Wensleydale.
Sery wloskie... a w szczegolnosci roznorodne Caciotty, gladka i elastyczna Fontina Val d'Aosta, twarde Grana Padano i Parmigiano Reggiano, kremowy Mascarpone, mieciutki Bel Paese, delikatna Mozzarella i aromatyczna Gorgonzola.
Gorgonzola Dolce to prawdziwa milosc mego zycia! Niezywkle pyszna rozsmarowana grubo na swiezej bagietce, okraszona suszonymi figami lub daktylami, orzechami wloskimi i koniecznie soczystym owocem...takim jak... dajmy na to gruszka! Palce lizac!



przepisy


