Miodowe ciasto sprzed lat...
W trakcie ostatnich "gazetowych" porzadow, wpadl mi w rece Good Food Magazine z 2003 roku z wystajaca od gory zakladka. Bardzo bylam ciekawa, coz to za przepis wpadl mi w oko niemalze 5 lat temu...na zaznaczonej stronie odnalazlam odpowiedz...Devonshire Honey Cake, cudownie miodowe ciasto, proste i bardzo kuszace...
Autorka przepisu jest Geraldene Holt, ktorej wspaniala ksiazka o ziolowym ogrodzie "Diary of a French Herb Garden ", towarzyszyla mi wiernie w trakcie moich wlasnych pierwszych prob stworzenia "zielnika" z czesci mojego przydomowego ogrodu. Byla dla mnie natchnieniem, zrodlem informacji, jak rowniez wspaniala opowiescia o pasji, zrodzeniu sie pewnego pomyslu i drodze do jego realizacji, o ludziach i klimatach, mojego ukochanego regionu Francji...Prowansji.
Miodowe ciasto Geraldene musialam wiec upiec ponownie ...a ponizej dziele sie, odrobine zmienionym, przepisem:
Devonshire Honey Cake
225g masla
250g dobrego, aromatycznego miodu (uzylam miodu z francuskiej lawendy)
80g ciemnego muscovado
3 duze jajka, lekko roztrzepane
300g maki ze spulchniaczami ( lub 300g maki zwyklej i 1 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia)
Piec rozgrzalam do 160C. Foremke ( o srednicy 20cm) wysmarowalam maslem i strannie wylozylam jej wnetrze papierem do pieczenia.
Maslo, miod i cukier rozgrzalam w rondelku na malym ogniu. Gdy masa stala sie plynna, zwiekszylam ogien i dosc silnie gotowalam ok 1 minuty. Dokladnie wystudzilam.
Do zimnej mikstury dodalam roztrzepane jajka, po czym calosc wlalam do miski z przesiana maka. Wszystko szybko polaczylam i wlalam do przygotowanej foremki.
Pieklam ok. 60-70 minut, az ciasto dobrze wyroslo i bylo dosc sprezyste po nacisnieciu. Studzilam wolno przy uchylonych drzwiach pieca.
Nastepnie wylozylam na kratke i wystudzilam calkowicie. Pylo pyszne!




przepisy


