Mignęła czerwonym oczkiem
Kto pamięta ten i wie, że było u mnie Oczko.
A no było, co prawda krótko, za krótko, krócej niż powinno, ale było. Nie!
Raczej mignęło, bo u mnie to mało byłyśmy, raczej gołego Pana oglądałyśmy i po sklepach się szwędałyśmy w poszukiwaniu makaronu. Ale oprócz makaronu były tez inne zakupy, w sumie okołomakaronowe, bo w celu zrobienia makaronu, makaronu z czymś.
Oczko zdecydowało, że z cukinią i fasolą i też te dwa obiekty pożądane przez nasze żołądki zakupiła. Ale, że nasze żołądki ciągle żądne napełnienia, nawet te 8 minut na przygotowanie pasty to za długo. Zaspokoiłyśmy je serkiem wiejskim w wersji z pomidorem i cebulą- ja, w wersji z tuńczykiem i cebulką (albo i bez, bo czerwonej nie było a ja później Oczku do misy nie zaglądałam, choć trochę uskubnęłam ;) – Oczko.
Zatem cukinia się ostała i fasolka też. Cukinię zjadłam z kluchami, a fasolka została i dziś doczekała się skonsumowania ;) A, że czasu ciągle brak, fasolka w prostej oprawie została podana :)
Czerwona fasola z fetą i migdałami
- 200 g ugotowanej fasoli lub z puszki
- 30 g fety
- łyżka uprażonych płatków migdałowych
- łyżka octu balsamicznego
- pół łyżeczki miodu gryczanego
- łyżka soku z cytryny
- ząbek czosnku
- łyżeczka oliwy
- pieprz, zioła prowansalskie
Fasole odsączyć z zalewy lub z wody z gotowania.
Ocet, sok z cytryny i oliwę wymieszać z miodem, dodać zmiażdżony ząbek czosnku, pieprz i zioła prowansalskie. Odstawić do przegryzienia.
Sos wymieszać z fasolą, na wierzch pokruszyć fetę i posypać płatkami migdałowymi.
Inspiracja 




przepisy



