mazurek pijana śliwka czyli ciastko wielkanocne
u mnie w domu nie było tradycji mazurków. jedyny jaki zjadłam w życiu u jednej z cioci, wieki temu, nie posmakował mi wcale, że już na samo słowo mazurek uciekałam od stołu ;-)tamten był słooooooodki, mdłyyyyy i jeszcze raz za słodki!
a przecież jest tyle możliwości i kombinacji mazurkowania, że szkoda, aby to tradycyjne polskie ciasto na dobre zanikło z naszego Wielkanocnego menu!
i tak w ostatnich dniach sobie mazurkuję! ;-)

znacie już moją słabość do śliwek w czekoladzie (pisałam o niej tutaj, klik klik). dlatego nie powinien Was zdziwić fakt, że właśnie eksperymentuję z mazurkiem pełnym śliwek i czekolady!
a tym, którzy wciąż nie są przekonani do kruchego ciasta ze słodkim mazurkowym nadzieniem, proponuję zrobić sobie mini mazurki z ulubionymi dodatkami. z kajmakiem. bakaliami. orzechowe. czy ze śliwką w czekoladzie, jak ja.
niech to będzie takie Wasze Wielkanocne ciastko! (Wielkanocne, czytaj raz do roku! w czasie, kiedy można pozwolić sobie na nieco więcej kalorii ;-))
//przepis jest przeróbką Liskowego mazurka dla dorosłych, który znajdziecie tutaj, klik klik. ale jak zobaczycie poniżej mam do niego wiele odnośników ;-)

mazurek "pijana śliwka"
(forma 20 x 35cm*)
ciasto**:
- 160g mąki pszennej
- 40g zmielonych migdałów
- 4 łyżki cukru pudru
- 1 żółtko
- 70g zimnego masła
- szczypta soli
nadzienie***:
- 200g suszonych śliwek
- odrobina wódki do namoczenia śliwek
- odrobina powideł śliwkowych (mogą być z tego przepisu, klik klik)
- 1 puszka (około 400g) masy kajmakowej
- 50g gorzkiej czekolady 70%
- 2 łyżki mleka
- garść płatków migdałowych
dzień wcześniej namoczyć śliwki w alkoholu (u mnie wódka). odsączyć następnego dnia. przekroić na pół (do tartaletek posiekać drobno).
z podanych składników na ciasto zagnieść jak na kruche. można to zrobić w malakserze.
formę wyłożyć papierem do pieczenia. następnie wylepić gotowym ciastem. nakłuć widelcem. można zrobić wyższe brzegi z resztek ciasta, przylepiając cienkie wałeczki.
piec w 190 stopniach przez 10-12 minut. ostudzić.
posmarować cienką warstwą powideł śliwkowych (najlepsze są domowej roboty, z niską ilością cukru).
w rondelku umieścić masę kajmakową, połamaną czekoladę oraz mleko. podgrzewać na małym ogniu, cały czas mieszając, aż czekolada się rozpuści, a masa zrobi jednolita. ostudzić.
na powidła rozłożyć pokrojone śliwki. na to masę czekoladową. posypać uprażonymi na suchej teflonowej patelni płatkami migdałów. wstawić do lodówki do przegryzienia się (minimum 2h).
przechowywać w lodówce.
* z połowy porcji wyszły 4 tartaletki o średnicy 6cm
** próbowałam również bardziej tradycyjnego kruchego ciasta z pierwszego przepisu, który podała Beata71, klik klik. było super!
*** robiłam również bez powideł, brakowało mi jednak bardziej kwaskowatego smaku
p.s. jutro w planach maślane ciasteczka Wielkanocne. czy małe rączki pomogą?? ...
rok temu:
podałam
zupę z czosnku, idealną na przeziębienia!





przepisy
