Marynowane papryczki chilli

Kierując się przepisem Jamie'go (książka "Oliver w kuchni") na marynowane papryczki chili przygotowałam ich spory słoik, jako prezent dla mojego Taty- fana takich przetworów. Może to kwestia różnic kulturowych, smakowych albo jakiś innych, ale papryczki były dla nas nie do zjedzenia. Przepis wymagał zdecydowanej poprawy, gdyż w oryginale był to po prostu pełen papryki słoik octu lekko zabarwionego na czerwono.
Po przemianie papryczki zrobiły się fajną przekąską.
Pikantną, choć nie wypalającą gardła:)

Składniki:
600g papryczek chilli
15 ziaren czarnego pieprzu
5 liści laurowych
2 łyżki nasiona kolendry
4 łyżki soli
0,5 l octu z białego wina
0,5 l wody
kilka sporych łyżek cukru, aby zalew miała przyjemny, choć kwaskowaty smak
Przygotowanie:
Każdą papryczkę rozciąć wzdłuż, usunąć nasiona. Tak przygotowane zalać wrzątkiem, po 5 minutach odcedzić. Do słoika włożyć przyprawy. W rondelku podgrzać cukier z wodą i octem. Otrzymanym w ten sposób gorącym płynem zalać umieszczone w słoiku papryczki. Po lekkim ostudzeniu szczelnie zamknąć. Przed jedzeniem odczekać 2 tygodnie.




przepisy


