mam wrazenie, ze w tym tygodniu
bedziecie mnie mieli dosc! ;-) nadrabiam blogowe zaleglosci! :-) i tak na pierwszy rzut mamy krajanke pelna malin, tych pierwszych, tegorocznych!
jakze sie ciesze, ze Kruszyn tak uwielbia owoce! truskawki pokochal juz rok temu, w tym roku zawladnely nim borowki, a teraz przyszla i pora na maliny. choc kwasne, wcina z wielka ochota! a banany, moj dzieciecy rarytas, odeszly chwilowo w zapomnienie! sa jeszcze (j)ab(l)ka, ktore Kruszyn kocha od zawsze ;-)
wcale sie zatem nie dziwcie, ze zamiast maliny ladowac w mojej krajance, ladowaly w buzi Kruszynka. dopiero niedawno udalo mi sie w koncu upiec to ciasto, choc mialam na nie ochote odkad znalazlam je tylko w ksiazce z kulinarnej polki. tylko orzeszkow pini dalam mniej, a i Wy, jesli uznajecie je za zbyt drogie zastapcie innymi, chociazby wloskimi lub po prostu pomincie.
krajanka pelna malin, rozplywa sie w ustach. polecam!
//przepis z Good Food "101 cakes and bakes", lekko przeze mnie zmodyfikowany.

malinowa krajanka
(forma 21x21cm)
- 200g maki pszennej
- 200g platkow owsianych
- 250g miekkiego masla
- 140g jasnego cukru brazowego (dalam demerara)
- 250g malin (moga byc mrozone, wtedy nie rozmrazac przed dodaniem)
- garsc orzeszkow pini lub innych
make wymieszac w misce z platkami i cukrem. dodac maslo. rozdrabniac w palcach na okruchy. beda sie lekko kleic.
forme wylozyc papierem (ja pieklam w silikonowej i niczym nie wykladalam). 3/4 masy wylozyc na dno. docisnac do brzegow. na ciasto wysypac maliny. rozlozyc rownomiernie. posypac reszta ciasta, jak okruchami oraz posypac orzeszkami pini.
piec w 180 stopniach przez 35-40 minut. wyjac z piekarnika, ostudzic, po czym pokroic w kwadraty. mozna posypac cukrem pudrem.
rok temu:
tortellini w sosie pieczarkowym z boczkiem





przepisy


