Makaron aglio olio indyko
Nie wiem, jak u Was, ale u mnie co roku na Święta w domu pojawia się indyk. Pieczony, luzowany, z nadzieniem (z uwagi na zawartość białego chleba mało South Beach). Zamawiam go co roku, co roku przychodzą znajomi i co roku trochę indyka zostaje. Pieczony indyk jest super i w zasadzie można go jeść w tej formie, ale czasem mam ochotę na jakąś odmianę. I stąd dzisiejsze danie.
Makaron aglio olio indyko
- spaghetti pełnoziarniste
- 3 ząbki czosnku
- oliwa
- 20 dag pieczonego indyka
- pęczek pietruszki
- garść płatków papryki
Makaron gotuję al dente. W tym czasie siekam czosnek, wrzucam na patelnię z oliwą, smażę, wrzucam pokrojonego w kostkę indyka, płatki papryki, siekam pietruszkę i dorzucam na ostatnie 2 minuty smażenia.
Dla lepszego wymieszania się można w garnku od makaronu zmieszać go z zawartością patelni. Można też użyć tylko sprayu do smażenia do podsmażenia czosnku, a smaku dodać oliwą z czosnkiem i chili (np. Monini).
Ten przepis bierze udział w akcji:



przepisy

