Magiczne ciasto bananowe

Bananaowe ciasto ma w sobie pewna magie...czarujacy zapach, wyjatkowo bogate i wilgotne wnetrze, uroczy kolor. Niepozorne, czesto w postaci foremkowego bochenka kryje w sobie nie tylko naturalna slodycz i poezje smaku, ale rowniez ogrom energii i zdrowia.
Kazdy dom ma chyba choc jeden popisowy przepis na ciasto bananowe...i my mamy, i chetnie do niego wracamy. Niemniej ostatniej dzdzystej niedzieli, siedzac przed komputerem i odwiedzajac moje ulubione blogi, przypadkiem trafilam na niezwykle prosty przepis, ktory po mojej niewielkiej modyfikacji, zapisuje jako:
Ciasto Bananowe125g miekkiego masla125g cukru caster125g brazowego cukru280g bardzo dojrzalych bananow, zgniecionych widelcem1/2 laski wanilii2 duze jajka100ml maslanki225g maki ze spulchniaczami (self-rising)1/2 lyzeczki sody
Polaczylam ze soba maslo, cukry, banany, wanilie (tylko nasiona), jajka. Dobrze utarlam (mozna uzyc FP) po czym dodalam maslanke. Do osobnej miski przesialam make z sola (1/4 lyzeczki) i soda. Polaczylam z masa maslano-bananowa, delikatnie mieszajac. Przelozylam do wysmarowanej maslem i wysypanej bulka tarta keksowej (bochenkowej) foremki. Pieklam 50 min w 160C (z termoobiegiem).
Przyrzadzialm sos z:1 szklanki smietanki i kremowego serka (pol na pol)miodu (moze byc syrop klonowy)waniliiCiasto po wystudzeniu, polalam sosem. Dodalam na wierzch dwie lyzeczki wnetrza owocu passiflory (marakuji).Polecam z filizanka mocnej herbaty...http://www.exclusivelyfood.com.au/2006/07/banana-cake-recipe.html




przepisy




