ostatnio szukane:

szyszka olej cebula piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
tylmur
tylmur Prowadzi bloga: Tylko kuchnia
Inne tego autora: Ciasto bananowe 43 z 73 Kuchnia Polska kontra wegetarianizm.
11/05/2007

Lustracja, Kapitalizm i Makaron

"Cesia poszła do kuchni.

Na obiad był makaron w sosie mediolańskim, potrawa, która w domu Żaków pojawiała się rytmicznie, mniej więcej dwa razy na tydzień. Podstawową zasadą tego bezmięsnego dania było to, że nie wymagało ono zbędnego wkładu pracy. Należało po prostu ugotować makaron i zalać go gorącym przecierem pomidorowym z dodatkiem oliwy i mnóstwa wściekle gryzących w gardło przypraw, wśród których prym wiodły curry i pieprz.

W czasie, gdy Cesia kaszlala nad makaronem, wróciła z miasta przysypana śniegiem Julia. Jej czarne oczy migotały, migotały też gwiazdki śniegu na kołnierzu i ramionach, lśniły włosy pod puszystą czapeczką.

-Kupiłam sobie nowy płaszcz - oznajmila migocząc

-Za co? - zdziwoła się mama

-Dostałam wypłatę za te dekoracje. No - pamiętasz, na rocznicę Rewolucji Październikowej

-Ach październikowej - przypomniała sobie mama - I co -dużo zarobiłaś

-Wystarczająco ..."

Małgorzata Musierowicz, "Szósta klepka"

Wątek lustracyjny

Czy Julia była T.W.? Czy też była tylko niewinną ofiarą systemu? Czy jej teczka powinna zostać ujawniona? Czy powinna oddać płaszcz ?- być może już zniszczony, być może nawet zjedzony przez myszy, ale sprawiedliwość to sprawiedliwość, a prawo to prawo. Na te i inne pytania nie znajdziemy odpowiedzi, ale makaron i dziś przygotować możemy.

Wątek kapitalistyczny

MAKARON W SOSIE MEDIOLAŃSKIM(?) wersja kapitalistyczna

Składniki:

Woda na makaron i makaron jaki tam mamy w szafce

Oliwa

Przyprawy suche: bazylia, oregano, tymianek, pieprz - może być też zielony marynowany jeśli mamy i kapary jeśli kto lubi

Czosnek

Orzechy: pinii i pistacjowe, lub zgoła wcale

Koncentrat pomidorowy

Ser żółty, jaki tam jest w lodówce

Przyprawy świeże: bazylia, tymianek, oregano, mięta

Przygotowanie:

Po pierwsze: Woda na makaron do gara z odrobiną oleju i soli i na gaz

Po drugie: Przyprawy suche : bazylia, oregano, tymianek - po garstce 5 letniego dziecka, każdej ingrediencji (jeśli nie mamy dziecka pod ręką warto udać się do sasiadów i przy okazji nawiązać znajomość) - wrzucamy (przyprawy nie dziecko) do moździerza i ucieramy; dosypujemy świeżo zmielony pieprz. (Ucieranie jest potrzebne celem wydobycia olejków eterycznych)

Po trzecie: Oliwę do suchej mieszanki dolewamy tak żeby się wszystko namoczyło ale nie pływało w niej - niech czeka i aromat niech się wydobywa

Po czwarte: Orzechy na desce siekamy. Orzechy pinii i orzechy pistacjowe - nie musi być drobno, ot tak, żeby się nie nudziło w trakcie oczekiwania na wodę. (Miast orzechów wymyślnych można dodać jakichkolwiek innych, albo zgoła wcale). Dosypujemy do mieszanki moździerzowej

Po piąte: Czosnek uprzednio obrany, tak ze cztery, pięć ząbków wyciskamy przez maszynkę czosnkową. I do mieszanki...

Po szóste: Makaron jaki tam jest w szafce dosypujemy do wody jeśli się zagotowała.

Po siódme: Koncentrat pomidorowy dorzucamy, tak ze 4 łyżeczki kopiaste, do mieszanki moździerznej (tylko uwaga nie z substancją konserwującą a pasteryzowany)

Po ósme: Ser żółty trzemy na tarce o najdrobniejszych otworach i dosypujemy tyle, żeby sos uzyskał konsystencję kleju (tylko nie do tapet, a poxipolu w tubce) dosypujemy przyprawy świeże uprzednio podarte na drobinki wielkości dużych płatków śniegu.

Po dziewiąte: Odlewamy makaron jeśli już gotowy i po odlaniu wrzucamy spowrotem do pustego gara

Po dziesiąte: Łączymy sos z makaronem dość energicznie mieszamy, żeby nie zrobiła się nam tak zwana klucha. I niezwłocznie nakładamy i jemy

makaron1

Tak to w przybliżeniu wydląda z bazylią na wierzchu i kawałkami fety - bo lubię

makaron2

Makaron z widokiem przypadkowym na balkon i krzesło.