Likier a la Bailey's
Zwykle przygotowując likier podobny do Bailey'sa korzystałam z przepisu Polki, który krąży po Galerii Potraw. Ostatnio wpadłam jednak na wersję tego likieru zaproponowaną przez Dziunię. Smak jest inny, bo likier oparty jest na innym alkoholu, ale równie dobry.

Składniki:
- ¼ l whisky ( Dziunia radziła Passport Scotch, choć ja użyłam takiej jaką miałam)
- 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
- ½ szklanki śmietany kremówki (może być 18% byle była słodka)
- 2 łyżki cukru pudru
- 1 czubata łyżeczka kawy rozpuszczalnej
- ½ łyżeczki cukru waniliowego (niekoniecznie)
Mleko w puszce włożyć do garnka i gotować na wolnym ogniu około 2½ godziny, a następnie pozostawić w tej wodzie do wystygnięcia. Ja zawsze gotuję mleko dzień wcześniej i pozostawiam na noc, żeby dobrze wystygło.
Wystudzone mleko przełożyć do miski i dodać do niego kawę rozpuszczoną w odrobinie wrzątku oraz cukier. Całość zmiksować, i cały czas mieszając mikserem dodawać powoli whisky. Następnie dolać ostrożnie śmietankę i jeszcze krótko zmiksować. Uwaga: długie miksowanie powoduje powstanie dużej ilości bąbelków powietrza, które później trudno wychodzą!
Pozostawić na około 4 - 5 dni, do przegryzienia. Najlepszy jest podobno po miesiącu, ale mnie nie udaje się trzymać go aż tak długo.
Z podanego przepisu otrzymuje się około 0,7 l likieru.
Smacznego :-)




przepisy



