Kuskus z burakiem, granatem i fetą marynowaną w pomarańczach

Był już na tym blogu kuskus z surowymi buraczkami, był też tabbouleh z granatem; nie pierwszy raz żenię też kuskus z fetą - ale wszystkiego razem w dodatku z pomarańczą nie jadłam. To pyszne świeżo smakujące połączenie, pozytywnie Was zaskoczy. Pomysł pochodzi z tej samej książki która zainspirowała mój ostatni wpis: "Wild garlic, gooseberries ...and me'' Denisa Cottera - polecam serdecznie, chociaż pewnie pół książki tutaj przepiszę, więc jeśli nie możecie jej dostać to polecam lekturę tego bloga ;)
Sałatkę zrobiłam po swojemu ze względów praktycznych, już wcześniej robiłam kuskus z burakami i wiedziałam, że będzie dobry i będzie miał piękny kolor jeśli go wymieszam z potartym burakiem; Denis albo tego nie wie, albo nie lubi surowizny, albo nie lubi chrupać, bo poleca albo przepuścić buraki przez sokowirówkę albo ugotować i przetrzeć przez sito. Obie metody pracochłonne i bałaganogenne więc na serio polecam starcie buraka na tarce! Wprowadziłam też kilka innych zmian dlatego podaję tylko swoją wersję (moja to bardziej sałatka, Denisa bardziej tabbouleh).

Kuskus z burakiem, granatem i fetą marynowaną w pomarańczach
opakowanie fety
2 pomarańcze
cztery łyżki oliwy z oliwek
sok z połowy cytryny
1/2 granatu
1/2 średniego buraka
6 łyżek kaszy kuskus
pęczek zielska (u mnie pietruszka, mięta i młode listki buraka)
sól i pieprz
Na kilka godzin przed przyrządzeniem sałatki pokrój fetę w kostkę, wymieszaj ją ze skórką otartą z dwóch pomarańczy, sokiem z jednej z nich i dwoma łyżkami oliwy, schowaj do lodówki.
Żeby zrobić sałatkę wymieszaj kaszę kuskus z sześcioma łyżkami wrzątku, burakiem startym na drobnych oczkach, sokiem wyciśniętym z jednej pomarańczy, z sokiem z cytryny, 1-2 łyżkami oliwy, solą i pieprzem, odstaw do nasączenia. Kiedy kuskus będzie już miękki i chłodny wymieszaj go z posiekaną zieleniną i ziarnami granatu. Na wierzch pokrusz zamarynowaną fetę. Pycha!



przepisy

