Kurczak z 40 zabkami czosnku
Kurczak z 40 zabkami czosnku? Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze brzmi to dosc wyjatkowo "czosnkowo", ale kazdy, komu juz zdarzylo sie jesc pieczony czy grilowany czosnek wie, ze mieciutkie wnetrze wycisniete z papierowej koszulki podaruje wam z gola odmienny smak od surowych zabkow.Jesli nikogo nie wystraszylam tytulem - przygotujcie sie na wyjatkowe kulinarno-smakowe doswiadczenie. Potrzebny zatem jest Wam ptak, z hodowli ekologicznej, o wadze nieco ponad poltorej kilograma i 2 lub 3 glowki czosnku, troche dobrej oliwy z oliwek, sol i swieze ziola. Byc moze macie pod reka butelke dobrego bialego wina (nie zapomnijcie o kieliszku - degustacja wina jest niezbedna przed uzyciem!!!) wtedy rowniez mozna ja ustawic na stole obok innych skladnikow.
Wiele juz bylo dysput, o tym jak nalezy przygotowac to niezwykle prote danie, glownie skupiajacych sie nad tym czy kurczaka nalezy podzielic czy piec w calosci, obierac czosnek czy nie, zbrazowic drob przed wsadzeniem do pieca czy tez nie. Oczywiscie wiele zalezy od osobistych preferencji, co rzecz jasna dyskusji nie podlega. Powiem jedynie, ze zbrazowienie jest tu niekonieczne, a obieranie zabkow czosnku wrecz niewskazane. Napisze zatem jak ja przygotowuje to cudownie pyszne i proste danie...
Kurczak z 40 zabkami czosnku1 kurczak (brojler) o wadze ok. 1.5 kg
maly peczek tymianku (ok 15g)
maly peczek rozmarynu
maly peczek szalwi
maly peczek natki pietruszki
2 male lodygi selera naciowego z liscmi
40 zabkow czosnku, w koszulkach
oliwa z oliwek
kieliszek lub dwa bialego wytrawnego wina (opcjonalnie)
sol i pieprz
Piec rozgrzewam do 220C.
Umytego i osuszonego kurczaka nacieram sola, posypuje swiezo mielonym pieprzem. Wnetrze wypelniam 10 zabkami czosnku, polowa ziol i lodyga selera.
Na dno zaroodpornego naczynia (blachy do pieczenia lub plaskiego zeliwnego garnka) wlewam kilka lyzek oliwy i wkladam przygotowanego kurczaka piersiowa czescia w dol, skore smaruje oliwa. Dookola ukladam pozostale ziola i 30 zabkow czosnku. Pieke 30 minut.
Zmniejszam temperature pieca do 190C i jesli uzywam, polewam kurczaka winem lub tylko, za pomoca pompki, zbieram soki z dna naczynia i polewam nimi moja pieczen. Pieke kolejne 30 minut. Po uplywie tego czasu odwracam kurczaka piersia w gore i czesto polewajac sokami, pieke jeszcze 1 godzine.
Wylaczam piec i pozostawiam w nim kurczaka jeszcze przez 15 min (z lekko uchylonymi drzwiami). Zazwyczaj takie pieczyste podaje, francuskiem sposobem, z bagietka, wyciskajac i rozsmarowujac na kromkach upieczony czosnek. Dzis jednak postanowilam zuzyc zapas zimowych warzyw:

Pieczone zimowe warzywa
5 srednich ziemniakow, obranych, przepolowionych i podgotowanych w lekko solonej wodzie (gotuje 5 minut)
3 marchewki, obrane lub tylko umyte, pokrojne w duze kawalki
3 srednie mlode rzepy, obrane i pokrojone na cwiartki
3 czerwone cebule, obrane i pokrojone na cwiartki
1 maly seler, obrany i pokrojony na cwiartki
oliwa z oliwek
ocet balsamiczny
sol i pieprz
Gruba blache do pieczenia rozgrzewam w piecu (190C). W duzej misce mieszam olej z octem, wrzucam warzewa i mieszam az dokaldnie pokryjka sie olejowo-octowa mikstura. Wykladam je na goraca blache, posypuje sola i pieprzem i szybko wkladam do pieca. Pieke ok. 50-60 minut, w trakcie czesto je obracajac. Najlepsze sa z dobrze przypieczona, skarmelizowana skorka.




przepisy



