Kurczak w sosie sojowo-sezamowym po wietnamsku

Jak na wzrokowca przystało, przepis ten zachwycił mnie od razu estetyką podania. Z pozoru zwykłe pieczone w piekarniku piersi z kurczaka doprawione jedynie solą i pieprzem. Sekretem tego mięska jest przesmażenie go przed upieczeniem- dzięki temu jest soczyste i niezwykle delikatne. Całości dopełnia fantastyczny sosik z dodatkiem papryczki chilli. Lekko, wiosennie i do tego bardzo smakowicie- czy ktoś się skusi? W oryginale użyto piersi z kaczki- W. jednak z kaczkami się zbytnio nie lubi, więc podmieniłam je na kurkę.
Przepis dodaję do akcji- Z widelcem po Azji, prowadzonej przez Grumków.
PS. Czy ktoś z Was wie co to jest linga?
Składniki (na 4 porcje):[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia wietnamska]- 4 piersi z kurczaka (w oryginale piersi z kaczki)
- sól, pieprz
- 6 liści sałaty lodowej (u mnie lollo bianco)
- 3 dymki posiekane i przesmażone (zapomniałam je przesmażyć)
- sos- 1 strąk czerwonego chilli drobno posiekany, 1 kawałek świeżego imbiru drobno startego (ok. 20g), 2 dymki drobno posiekane, 8 łyżek octu ryżowego, 6 łyżek jasnego sosu sojowego, 1 łyżka cukru, 2 łyżki oleju sezamowego (wszystkie składniki dokładnie ze sobą mieszamy i odstawiamy na 6 godzin do lodówki)





przepisy

