Kurczak w sosie fistaszkowym

Moi drodzy czytelnicy witajcie po nieplanowanej dwutygodniowej przerwie w blogowaniu. Donoszę, że nic się nie stało. Belfast nie wyleciał w powietrze, produktów nie zabrakło w sklepach, ani nie stałam się nagle obsesyjnym niejadkiem. Przez ostatnie dwa tygodnie byłam jednak myślami zupełnie gdzie indziej i blogowanie nagle skoczyło na ostatnie miejsce na liście priorytetów. Sami zresztą wiecie, że w życiu są rzeczy ważniejsze i ciekawsze niż ślęczenie przy komputerze. Kiedy tu zajrzałam po tak długiej przerwie, największym zaskoczeniem było dla mnie to, że blog sobie zupełnie dobrze beze mnie radzi. Tak czy inaczej jestem z powrotem i zamierzam zostać.
Dzisiaj kurczak w sosie fistaszkowym, danie inspirowane afrykańskimi curry, ale zupełnie inne w smaku od curry z Subkontynentu. Są oczywiście wspólne nutki smakowe: chili, czosnek, imbir, kurkuma, anyż i kolendra, ale to orzeszki zdecydowanie są smakiem i teksturą dominującą. Danie aż prosi się o dużo chili, ale to tylko sugestia, kierujcie się swoim gustem. Użyłam piersi z kurczaka, bo taki był przydział mięsny na dziś (czyt. na obiad miały być kotlety w fistaszkowej panierce, ale zrezygnowałam z tego pomysłu), chociaż o wiele lepszym wyborem byłoby wilgotniejsze i aromatyczniejsze mięso z nóżek.
Kurczak w sosie fistaszkowym
225 g prażonych fistaszków w łupinkach*
mięso z kurczaka (u mnie dwa wielgachne kurze cyce)
6 ząbków czosnku
2 cm korzenia imbiru
świeże chili (ile zniesiecie)
1 cebula
300 ml wody
1 łyżka mielonej kolendry
1 gwiazdka anyżowa
sól
łyżka brązowego cukru
łyżka oleju
łyżeczka kurkumy
garść pomidorków cherry
zielenina do posypania (kolendra, pietruszka)
sok z jednej limonki
*Po obraniu waga wynosiła 150 g. Nie muszą być prażone, ważne, żeby nie były solone. Nie kupuję nieprażonych orzeszków odkąd mój mąż poważnie się nimi zatruł. Oprócz tego prażone szybciej się obierają.
Fistaszki obieramy i miksujemy lub mielimy na grubszy piasek. Czosnek, chili, imbir i cebulę siekamy a potem miksujemy na gładką masę z dodatkiem oleju i wrzucamy do rozgrzanego naczynia wraz z kolendrą. Smażymy parę minut po czym dodajemy pokrojone w kawałki (wielkość wg uznania) mięso, sól i obsmażamy ze wszystkich stron, dodajemy fistaszki, wodę, gwiazdkę anyżu i kurkumę. Przykrywamy i dusimy aż do momentu kiedy mięso będzie zupełnie ugotowane. Dodajemy pokrojone w ćwiartki pomidorki. Doprawiamy cukrem i sokiem z limonki. Podajemy z ryżem, posypujemy zieleniną.




przepisy



