Księżyce kawowe
Powakacyjne wpisy zaczynam od czegoś słodkiego :)

Składniki:
- 6,5 dag cukru pudru
- 12 dag masła lub margaryny
- 1 jajko
- 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
- 22 dag mąki pszennej
do dekoracji:
- 1 żółtko
- 1 łyżka mleka
- 1 łyżka soku z cytryny
- 3,5 dag cukru pudru
- 1 łyżeczka kakao
- 1 łyżka posypki czekoladowej
Masło pokroić w kostkę, przełożyć do miski. Dodać cukier, kawę i mąkę, wbić jajko. Wszystkie składniki najpierw wymieszać mikserem, następnie zagnieść dłońmi na gładkie jednolite ciasto (nie używałam miksera, od razu wyrabiałam ręcznie). Ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć na około 30 minut do lodówki (moje ciasto po wyjęciu z lodówki było za miękkie, więc włożyłam go na chwilę do zamrażalnika).
Schłodzone ciasto rozwałkować na posypanym mąką blacie na placek o grubości ok. 1/2 cm. Szklanką wycinać półksiężyce (w trakcie wykrawania brzeg szklanki należy kilkakrotnie zamoczyć w gorącej wodzie, żeby ciasto się do niej nie przyklejało). Księżyce układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Żółtko rozkłócić z mlekiem. Przygotowaną mieszanką posmarować ciastka (ja posmarowałam tylko połowę i te nie smarowane księżyce były ładniejsze).
Blachę wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 10-15 minut w 180C.
Z cukru i soku z cytryny przygotować lukier, przełożyć go do woreczka foliowego, odciąć róg i ozdobić ostudzone księżyce. Od razu posypać kakao i posypką czekoladową. Podawać po całkowitym zastygnięciu lukru.
Przepis pochodzi z gazety "Życie na gorąco"




przepisy


