Kruche pomarańczowe paluszki

Dziś pyszne kruche ciasteczka o aromacie pomarańczy. Kiedy zobaczyłam je pierwszy raz u Dorotki od razu wiedziałam, że je upiekę. Dorotka do ich wykonania użyła mandarynek, ja jednak postawiłam na pomarańcze (których ostatnio nabyłam spory zapas). Nie wyszły tak idealne jak u autorki przepisu, jednak nadrabiają smakiem;-) A co najważniejsze świetnie wpasowały się w przedświąteczny klimat. Paczuszka z tymi dobrociami jutro powędruje do pewnej niewiasty.

Składniki (na 30 sztuk):
- 250 g masła
- 300 g mąki pszennej
- 80 g cukru pudru
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki drobno startej skórki z pomarańczy (dałam 4)
- 60 ml soku z pomarańczy
- 60-100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady (dałam mleczną- następnym razem dam jednak gorzką)

Miękkie masło ucieramy mikserem na puszystą masę. Dodajemy cukier i dalej ucieramy. Wrzucamy pozostałe składniki i miksujemy do ich połączenia. Ciasto wkładamy do lodówki na pół godziny. Nabieramy pół łyżki masy, na podsypanej mąką stolnicy formujemy wałeczki o długości około 15 cm. Wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia ( ja natłuściłam ją masłem) w niewielkich odległościach (troszkę urosną) i pieczemy 10-13 minut w temperaturze 180 stopni ( piekłam 10 minut). Studzimy na kratce. Na początku są bardzo miękkie- należy uważać, by ich nie połamać. Polewamy czekoladą roztopioną w kąpieli wodnej.Polałam roztopiona mleczną czekoladą, następnym razem na pewno użyję gorzkiej. Moje paluszki były troszkę mniejsze (około 10 cm). Przepis dodaję do akcji Świąteczne prezenty 2010.




przepisy


