Kruche ciasteczka z żurawiną i pistacjami
Pamiętam jak wielkie wrażenie zrobiły na mnie te ciasteczka kiedy zobaczyłam je u Bei. Miałam ochotę upiec je od razu, ale na przeszkodzie stanął mi brak niesolonych pistacji i brak pomysłu gdzie mona by je kupić, bo w sklepach widywałam tylko w słonej wersji. Zanim udało mi się takie pistacje zdobyć, zdążyłam o tym przepisie zapomnieć. Całe szczęście , że przed tegorocznymi świętami przypomniała m o nim Cudawianka. Postanowiłyśmy że razem upieczemy właśnie te ciasteczka - Ona w swojej, ja w swojej kuchni.No i cóż ja mogę powiedzieć? Ciasteczka są (a raczej były) rewelacyjne. Kruchutkie, choć rozsypywały się dopiero w ustach, nie za słodkie. Żurawina i pistacje doskonale do siebie pasowały. Dlatego bardzo, ale to bardzo zasmakowały mnie i całej rodzince, również teściom :) No i jeszcze jedna bardzo ważna ich zaleta: są bardzo łatwe do przygotowania.
Gorąco polecam Wam te ciasteczka na nadchodzące Boże Narodzenie, a Cudawiance dziękuję bardzo za wspólne pieczenie i już czekam na kolejne :)

Składniki (na 40 ciasteczek):
- 175 g masła
- 75 g cukru pudru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- szczypta soli
- 1 łyżka mleka
- 250 g mąki pszennej
- 20 g posiekanych pistacji
- 40 g suszonej żurawiny
Masło utrzeć w misie, dodać cukier puder, sól, mleko i utrzeć do białości. Dodać pistacje i pokrojoną na mniejsze kawałki żurawinę, następnie dodać mąkę i dobrze wszystko wymieszać (można wymieszać mikserem, a potem już dobrze wyrobić ręką).
Ciasto podzielić na dwie równe części i z każdej uformować wałeczek o średnicy około 4 cm. Zawinąć osobno w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na około 20-30 minut.
Po schłodzeniu pokroić na 5-7 mm plasterki. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (niezbyt blisko siebie) i piec przez 10-12 minut w temperaturze 200 st.C.
Wystudzić na kratce i przechowywać w hermetycznym pudełku.

Przepis dodaję do cudawiankowej akcji Świąteczne prezenty 2010.





przepisy



