krem z wędzonego pstrąga
Mieszkam w takiej okolicy, gdzie w sklepach dobrych ryb po prostu brak. Jakiś czas temu zauważyłam, że pod okoliczny market podjeżdża przyczepa z rybkami, jednak ilekroć już tam dotarłam to zostawała tylko wędzona makrela (no ile można...) albo filet z pangi (fuj!). Wczoraj jednak udało mi się ruszyć z domu trochę wcześniej i przeżyłam zaskoczenie - jaki tam wybór! Udało mi się złowić wędzonego pstrąga i świeże filety z tilapii :) Pstrąg poszedł w obroty natychmiast po powrocie do domu. I jakże inaczej mógłby skończyć jak nie w pysznym kremie kanapkowym? "Mięso" z pstrąga w przeciwieństwie do makreli, która króluje wśród past kanapkowych jest bardzo delikatne i tak też należy je traktować. A przede wszystkim - nie zabić jego smaku.

Składniki:
- 1 wędzony pstrąg
- 2 łyżki kremowego twarożku
- 1/2 cebuli
- sól
- pieprz
Pstrąga delikatnie zblendować, albo bardzo drobniutko posiekać. Jak najdrobniej należy posiekać także cebulę i wszystkie składniki dokładnie razem wymieszać. Przyprawić do smaku.
Podawać na świeżym pieczywie lub krakersach.
Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)



przepisy




