Kolakakor - ciasteczka karmelowe

Kolejną blogową zabawą zorganizowaną przez Olgę jest Kuchnia Świąteczna i Noworoczna. Jako pierwszy wpis w ramach tej imprezy przygotowałam kolakakor czyli świąteczne szwedzkie ciasteczka karmelowe z przepisu Vidar zamieszczonego na forum Cincin. Przygotowałam je prawie zgodnie z przepisem podanym przez Vidar, jedynie cukier dałam trzcinowy jasny i ciemny (w miejsce zwykłego cukru) i syrop klonowy. Ciasteczka są bardzo dobre. Zaraz po upieczeniu kruche potem twardnieją. Vidar napisała, że twardnieją tylko z wierzchu - mnie całe stwardniały, ale nie aż tak, żeby się ich nie dało jeść. Teraz leżą w puszce i czekają na święta.

Składniki:
- 200 g masła
- 100 g cukru trzcinowego ciemnego
- 100 g cukru trzcinowego jasnego
- 1 łyżka syropu (dałam syrop klonowy)
- 1 łyżeczka sody
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 300 g mąki
Miękkie masło utrzeć z cukrem. Dodać syrop i resztę składników. Całość dokładnie wymieszać mikserem, a potem dokończyć zagniatanie ręcznie. Ciasto podzielić na 4 części. Każdą z nich zrolować na cienki wałek o długości blachy do pieczenia. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, położyć na nim wałki ciasta i spłaszczyć je dosyć mocno. Posmarować mlekiem albo białkiem.

Piec w temperaturze 175 C, przez około 15 minut. Wyciągnać dobrze rumiane i od razu pokroić w ukośne paseczki. Ciepłe są bardzo kruche, jak ostygną - trochę z wierzchu twardnieją. Moje całe stwardniały. Jak sie uda to można je przechowywać w szczelnych pudełkach nawet do wiosny.
Smacznego:-)





przepisy



