Karnawałowe pączki
Po pieczonych pączkach przyszła pora na prawdziwe smażone w oleju. Nie da się ukryć, że różnica jest ogromna...a pączki są tak pyszne, że znikły w przeciągu godziny :) Wychodzą nie za duże, ale to zdecydowanie ułatwia ich smażenie. Mają puszyste wnętrze, cudownie pachną...i ciężko jest poprzestać na jednym :)
Gorąco polecam!

Źródło: Książka:365 obiadów -Ewy Aszkiewicz
Składniki:
- czubata szklanka mąki tortowej
- 3 żółtka
- 3 łyżki cukru pudru
- 2 łyżki roztopionego masła
- 2 dag drożdży
- 4 łyżki tłustego mleka (dałam 9)
- szczypta soli
- łyżeczka otartej skórki z cytryny
- 1 łyżka spirytusu
- marmolada
- cukier puder wymieszany z odrobiną prawdziwej wanilii do posypania
W letnim mleku rozcieramy drożdże, odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Żółtka z cukrem pudrem ucieramy na puch, dodajemy skórkę, wyrośnięte drożdże, alkohol, całość dokładnie mieszamy, dodajemy mąkę i sól, wyrabiamy ciasto.
Gdy stanie się pulchne i jednolite, dodajemy ciepłe, roztopionego masło i ponownie wyrabiamy, aż składniki się połączą. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Gdy podwoi objętość nabieramy na jeden pączek, płaską łyżkę ciasta,, rozprowadzmy na dłoni, nadziewamy lekko podgrzaną marmoladą, formujemy pączek i układamy na podsypanej mąką stolnicy złączeniem do dołu.( Można też nadziać szpyrcą po pieczeniu- ta metoda jest dużo bardziej wygodniejsza).
Gdy podwoją objętość, smażymi małymi partiami na rozgrzanym oleju, rumieniąc z obu stron. Olej nie może być za gorący, inaczej szybko zaruminią się, a w środku będą dalej surowe.
Odsączamy na ręcznikach papierowych, oprószamy cukrem pudrem.
Smacznego!





przepisy



