Kapuśniak mojej mamy
Chyba nie muszę tłumaczyć skąd mam przepis? To po prostu domowa receptura na tę gęstą, pożywną zupę. W mojej wersji nie ma ziemniaczków (zgodnie z Montignaciem), za to nie pożałowałam sobie suszonych prawdziwków z tegorocznych zbiorów. Kapusniak przygotowałam na okoliczność festiwalu kulinarnego Gotujemy po polsku! zorganizowanego przez Irenę i Andrzeja.
Składniki na spory garnek:
- 1 kg wędzonych żeberek wieprzowych (miałam jakieś 50 dag, więc dorzuciłam 30 dag schabu)
- 1 kg kiszonej kapusty (ja miałam kiszoną na winie, gorąco polecam)
- 2-3 marchewki
- 2 cebule
- 50 gram suszonych prawdziwków (dałam zdecydowanie więcej)
- 3-4 ziemnaki ( u mnie nie było)
- sól, pieprz, kminek, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty
- do wyboru: olej, oliwa, masło lub gęsi smalec (u mnie ten ostatni)
Grzybki płuczemy i namaczamy. Żeberka myjemy, zalewamy 2-3 litrami wody, do której wrzucamy listek laurowy, ziele angielskie i pieprz i gotujemy aż mięso bedzie ładnie odchodziło od kości. Oczywiście podczas gotowania zbieramy szumowiny z wody. Ugotowane żeberka wyciągamy z wywaru, studzimy, obieramy i jeśli zachodzi taka potrzeba, kroimy na kawałki. Wywar przecedzamy. Warzywa kroimy w kostkę - oczywiście nie mieszamy ich ze sobą :). Kapustę kosztujemy - płuczemy ją nawet kilka razy, jeśli jest bardzo kwaśna, a potem kroimy na drobniejsze kawałki. Od tego momentu zaczynamy gotować zupę właściwą :).
Kapustę zalewamy wywarem z żeberek, tylko w takiej ilości, żeby się dusiła. Podczas tego procesu bedziemy go jeszcze podlewali. Dodajemy do kapusty kminek, listek laurowy, ziele angielskie i pieprz ziarnisty (znowu). kapusta się nam dusi. W tym czasie podsmażamy cebulkę na tłuszczu, a kiedy bedzie miękka dodajemy pokrojone w paski grzyby. Jeszcze chwilkę podsmażamy, a potem ostrożnie wlewamy tę wodę spod grzybów. Robimy to przez gęste sito lub bardzo powoli, jeśli nie chcemy wcinać w kapuśniaku piachu. :) Cebula i grzyby duszą się tak razem do czasu, aż wszysko się nam zagotuje, a potem odcinamy źródło ciepła. Kiedy kapusta już nam sie poddusiła dodajemy do niej pokrojona marchewkę, którą nalezy wmieszać w kapustę. No i kapusta dalej się dusi - tyle, że w towarzystwie marchewki. Gotujemy w osobnym garnku pokrojone w kostkę ziemniaki (oczywiście gotują je te osoby, co jedzą ziemniaki) i odcedzamy je.
Kiedy kapusta jest już miekka, wrzucamy do niej cebulę z grzybami, obrane żeberka, ziemniaki i doprowadzamy wszystko do wrzenia. Dosmaczamy w raze potrzeb solą i pieprzem. Moja mamuś czasami dodawaje do kapusniaku przecieru pomidorowego.
Taki kapusniak robi się szybciej, niż się wydaje. Aha - warto podac go z pajda chleba...






przepisy


