kalafior zapiekany w ciescie
nie bylo mnie tu chwile z czysto prozaicznej przyczyny jaka jest... zycie.niestety zdarza sie i tak, ze zbyt wiele rozczarowan skumulowanych w tym samym czasie powoduje u mnie niechec do wszystkiego. na szczesie ten stan mija juz powoli i nie rozczulajac sie dluzej nad soba, powracam do swiata zywych ;-)
oczywiscie o niczym innym teraz nie mysle, jak o menu na imprezke dla Kruszynka, ktora juz tuz tuz... ale wpadam tez kuchni upichcic male co nieco ;-) jak np. ten kalafior w ciescie!

kalafior zapiekany w ciescie to moja milosc po pewnym grillu, kiedy to, tuz po obzarstwie kielbasiano-miesnym Ciocia Faceta wniosla do ogrodu miche pelna tego kalafiora! o matko! mimo pekajacych w szwach spodni z przejedzenia, zmiescilam jeszcze dobre kilkanascie kalafiorowych rozyczek! niebo w gebie!
niestety Facetowa Ciocia robi ten przysmak na oko i nie umiala mi podac wlasciwych proporcji. metoda prob i bledow stworzylam swoj wlasny przepis. mam nadzieje, ze sie skusicie, bo warto! i choc zapewne nie lubicie smazyc w glebokim oleju, jak ja, to raz na jakis czas nie zaszkodzi!
kalafior smakuje najlepiej z sosem czosnkowym, przepis tutaj, klik klik.

kalafior zapiekany w ciescie
1 mala glowka kalafiora lub 1/2 duzej glowki
60g maki ziemniaczanej
60g maki pszennej
15g sera zoltego (uzywam edam)
1 jajko
100g wody
sol, pieprz, pieprz cayenne (ewentualnie)
ponadto:
olej do glebokiego smazenia
kalafior dokladnie umyc. podzielic na wieksze rozyczki. ugotowac do miekkosci (ale uwazac, zeby sie nie rozgotowal) w osolonej wodzie. odcedzic.
na ciasto: wymieszac obie maki, dodac starty na malych oczkach zolty ser. wbic do miski jajko i wlac wode. miksowac na gladka mase. doprawic sola i pieprzem, oraz pieprzem cayenne, jesli ktos lubi ostrzejsze smaki.
maczac kalafiorowe rozyczki w ciescie.
smazyc na glebokim mocno rozgrzanym oleju.
odsaczac z nadmiaru tluszczu na papierowych recznikach.
podawac natychmiast z sosem czosnkowym.




przepisy




