kajmakowe trufelki
Dawno temu kupiłam puszkę kajmaku. Na tyle dawno, że od jakiegoś czasu zaczęła mnie męczyć jej obecność w lodówce i postanowiłam coś z nią zrobić. Nie bardzo miałam wenę na przepis, w którym wykorzystałabym całą puszkę, dlatego ubywa jej na raty. Pierwsza część poszła na domowej roboty wafle, ale wciąż została ponad połowa. I tak oto zrodził się pomysł na kajmakowe trufelki :)

Składniki:
- 2 solidne łyżki masy kajmakowej
- około 70 g masła
- 5 ciasteczek degistive
- 5 biszkoptów
- różne posypki do dekoracji (u mnie cukrowe kuleczki, kakaowe patyczki i krokant)
Masło i kajmak wkładamy do miseczki i podgrzewamy przez chwilę w mikrofali, aż masło się rozpuści. Mieszamy dokładnie razem i dodajemy drobno pokruszone ciasteczka (śmiało można je zblendować, ale warto, żeby niektóre kawałeczki dało się wyczuć pod zębem :) ). Całość dokładnie mieszamy i zostawiamy aż masa ostygnie.
Z ostudzonej masy formujemy kuleczki mniejsze od orzecha włoskiego i obtaczamy w posypce. Kuleczki układamy na talerzyku i w każdą wbijamy wykałaczkę. Wsadzamy do lodówki do zastygnięcia. Trufelki najlepiej smakują w temperaturze zbliżonej do pokojowej, ale nie powinny zbyt długo stać w cieple gdyż tracą swój kształt. Z podanych składników wyszło mi około 14 kuleczek.
Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)




przepisy

