Jesienno-zimowe puree

Niedawno ‘odkrylam’ zupelnie nowe dla mnie warzywo, a mianowicie topinambur, zwany takze slonecznikiem bulwiastym (na zdjeciu w towarzystwie kolorowych marchewek i pietruszki). Mimo, ze w Europie gosci juz od XVI wieku, dzis ta bylina nie jest jednak zbyt popularna. Zaciekawiona kilkoma artykulami na temat tego ‘dziwnego’ slonecznika postanowilam jednak wyprobowac go rowniez w mojej kuchni. Moze i Wam przypadnie do gustu ;-)
Ziemniaczano – topinamburowe puree
300 g topinamburu (slonecznika bulwiastego)kilka pistacji i orzechow
sol (morska, gruboziarnista)
olej pistacjowy
Warzywa obrac, pokroic na kawalki i ugotowac na parze (ok. 15 minut). Nastepnie przecisnac je przez praske (lub dobrze rozgniesc widelcem). Doprawic do smaku sola i przed podaniem polac olejem pistacjowym oraz posypac zmielonymi pistacjami i orzechami.
To puree mozna zrobic rowniez z samych bulw slonecznika, a zamiast oleju pistacjowego mozna dodac olej orzechowy; przyznaje jednak, ze ten pistacjowy nadaje potrawie szczegolnego uroku. Dlatego uzywam go czesto rowniez w celach ‘estetycznych’ wlasnie ;-)
Kolorowe marchewkowe puree
100 g marchewki zoltej100 g marchewki fioletowej
200 g topinamburu
sol (morska, gruboziarnista)
olej orzechowy
orzechy
I jak wyzej : warzywa obrac, pokroic na kawalki i ugotowac na parze. Nastepnie przecisnac je przez praske (lub dobrze rozgniesc widelcem). Doprawic do smaku sola i przed podaniem polac olejem orzechowym oraz posypac zmielonymi orzechami.
Lubie kolor tej fioletowej marchewki, choc najefektowniej wyglada jednak na surowo.
Smacznego!






przepisy



