Jamie O. i mięso z grilla

Wspominałam już kiedyś o moim bezgranicznym uwielbieniu dla pewnego lekko sepleniącego angielskiego kucharza. Słońce przygrzewające za oknem aż prosiło o zjedzenie posiłku na dworze. A jedzenie w ogrodzie to przecież BBQ!
Tego dnia wypróbowałam przepis z nowej książki Jamiego na mięso w domowym sosie barbecue oraz przepis-nie przepis* na grillowane befsztyki.
Oba mięsa udały się wyśmienicie. Były spieczone z wierzchu, a w środku idealnie delikatne.
Zdjęcia przygotowanych w sosie żeberek niestety nie powstały- wszystko zostało zbyt szybko zjedzone!
Uwieczniłam tylko steki. Też pyszne!

A oto składniki potrzebne do przygotowania marynaty do żeberek (2kg), jagnięciny lub nawet kurczaka:
1 czubata łyżeczka nasion kuminu
2 łyżki nasion kopru włoskiego
5 goździków
listki z 1 pęczka tymianku
igiełki z 1 pęczka rozmarynu
5 ząbków czosnku
4 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
6 łyżek octu balsamicznego
150 ml ketchupu
8 łyżek oliwy
10 listków laurowych
skórka i sok z 1 pomarańczy
Przygotowanie:
Nasionka utłuc w moździerzu. Posiekać listki ziół. Czosnek drobno posiekać. Zetrzeć skórkę z pomarańczy, wycisnąć sok z owocu. Wymieszać z pozostałymi składnikami marynaty. Natrzeć dokładnie mięso i zostawić na kilka godzin w chłodnym miejscu. Po tym czasie mięso przełożyć do brytfanny i piec ok. 1, 5 godziny w 180 oC. Tak przygotowane mięso przenieść na ruszt i podpiekać tak długo, aż utworzy się na nim przyrumieniona skórka. (Żeberka przed grillowaniem koniecznie trzeba poddać obróbce, aby mięso z łatwością odchodziło od kości i było kruche. Tu sam grill nie wystarczy).
*wołowinę wystarczy natrzeć oliwą, posypać rozmarynem i pieprzem. Ja dodałam od siebie jeszcze nieco czosnku.





przepisy



