Jakby to nazwać, żeby znowu nie było "kurczak"?
Ta dam! Przedstawiam coś, za czym moi domownicy nie przepadają, a mianowicie kurczaczka w towarzystwie kokosa. Dokładniej wersja Kamilii - pierś kurczaka w wiórkach kokosowych.

Kurczaczek przed i po smażeniu. Marynowany w sosie sojowym wygląda obśliźle ;-)

A żeby kurczaczkowi nie było smutno podałam go z ryżem w towarzystwie sałatki ze smakuśnymi jajkami. Mmm!



przepisy


