Jagodzianki
Kusiły mnie już od dwóch lat, ale zawsze coś stawało nam na drodze. W tym roku postanowiłam że im nie daruję i nie będę patrzeć tęsknym wzrokiem jedynie na zdjęcie z przepisem. Upiekłam i pyszne były, szkoda tylko że tak szybko się skończyły ;)

Składniki:
ciasto
- 500g mąki pszennej
- 2 jajka
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1 czubata łyżka masła lub margaryny
- 5 dag drożdży
- 1 szklanka mleka
- szczypta soli
nadzienie
- 250g jagód
- 1 czubata łyżka bułki tartej
- 3 łyżki cukru kryształu
- 1 duże opakowanie cukru wanilinowego
- 1 jajko i odrobina mleka do posmarowania bułek

Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru pudru i łyżką mąki, rozprowadzić szklanką ciepłego mleka i odstawić w przykrytym ścierką naczyniu do wyrosnięcia. Jajka ubić z cukrem. Do miski z wyrośniętym rozczynem wsypać mąkę, wymieszać, dodać jajka z cukrem i roztopione letnie masło lub margarynę. Wyrabiać, aż ciasto zacznie odstawać od ręki, odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia.
Przebrane jagody opłukać na sitku, dokładnie osączyć, wymieszać z bułką tartą, cukrem i cukrem wanilinowym.
Kiedy ciasto wyrośnie, odrywać niewielkie kawałki, rozpłaszczyć na dłoni, nakładać po ok. 1 łyżce jagód z cukrem, zlepić dokładnie, żeby nadzienie nie wyciekło. Bułeczki układać na natłuszczonej blasze w sporych odstępach, znów przykryć ścierką i odstawić do wyrośnięcia. Jeśli ciasto się lepi do rąk, wystarczy ręce posmarować odrobiną oleju.
Piekarnik nagrzać do 180ºC, każdą bułeczkę posmarować jajkiem roztrzepanym z odrobiną mleka, wstawić do piekarnika i piec aż się zrumienią.
Ostudzone ale jeszcze ciepłe jagodzianki można posypać cukrem pudrem, lub całkiem wystudzić i polukrować. My jedliśmy już bez tych dodatków.





przepisy



