Gryczana szarlotka z kardamonem.
Do pieczenia ciast podchodzę z pewną rezerwą, lepiej czuję się w pieczystych, w sosach i w zupach. Na wykonanie tego ciasta złożyło się kilka rzeczy m.in. moja przyszła teściowa piecze namiętnie szarlotkę prawie co tydzień, więc postanowiliśmy z moim Kochanie czyli Koraliki Sol ją raz wyręczyć, nie udało się upiekła wcześniej ;), po za tym wpadł mi w ręce przepis Karola Okrasy na szarlotkę, którą podaje w swojej restauracji. Inne powody są mniej ważne,więc zapraszam na nasz wypiek. :)Składniki:
- 300 gram mąki orkiszowej chlebowej ( może być pszenna zwykła)
- 300 gram mąki gryczanej pełnoziarnistej
- 1,5 kg jabłek
- 400 gram masła
- 4 żółtka
- świeżo zmielony kardamon z ok. 15 ziaren
- 150 gram cukru pudru
- 200 ml słodkiego Tokaju
- czubata łyżka kaszy manny
- szczypta soli morskiej
Rozwałkuj ⅔ ciasta na blaszce do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia lub obficie wysmarowaną masłem, można nakłuć widelcem jak tarte. Podpiecz w piekarniku ok. 10 min w 200°C.
W tym czasie obierz jabłka, pokrój w kostkę i podsmaż w tokaju z kardamonem. Nie za długo, tak aby owoc był półtwardy, zdejmij z ognia i dodaj kaszkę. Kaszka ma za zadanie związać wino i sok z jabłek.
Wystudzone owoce połóż na podpieczony spód, resztę ciasta zetrzyj na tarce lub zrób kruszonkę i piecz w 190°C 20-25 minut. Dodam od siebie, że szarlotka ma ciekawy i rzadko spotykany smak prawdziwych blinów. Kto jadł ten wie, o czym mówię, :)

Smacznego!




przepisy




